Kto założył Altezza Travel?
Altezza Travel założyło 3 wspólników: bracia Alex i Dmitry oraz nasz przyjaciel Tony. Alex urodził się tuż przed rozpadem ZSRR, a Dmitry i Tony przyszli na świat już w niepodległej Ukrainie. Tam spędziliśmy dzieciństwo i lata nastoletnie. W 2012 roku po raz pierwszy pojechaliśmy do Afryki Wschodniej, a w 2014 roku założyliśmy Altezza Travel. Od tamtej pory Tanzania stała się naszym domem.
Jak narodził się pomysł na Altezza Travel
Od wczesnych lat fascynowały nas podróże i świat przyrody. W domu mieliśmy pełno encyklopedii – od książek o starożytnym Egipcie i płazach po wielotomowe dzieła niemieckiego zoologa Alfreda Brehma. Na początku przeglądaliśmy je dla ilustracji, ale z czasem coraz częściej wracaliśmy do historii i wiedzy, które w sobie kryły.
Przyroda była stałą częścią naszego dzieciństwa i dorastania. Chodziliśmy na zajęcia z botaniki, spływaliśmy rzekami, trenowaliśmy wspinaczkę skałkową i spędzaliśmy niezliczone dni na pieszych wędrówkach. Dużo podróżowaliśmy po północnym Tien-szanie i Kaukazie, ucząc się czuć w górach jak u siebie.
Znaczną część wolnego czasu pochłaniały nam filmy przyrodnicze i podróżnicze. Internetu jeszcze wtedy nie było, więc o wyprawach do Afryki i Ameryki Południowej uczyliśmy się z kaset VHS – filmów Jacques’a-Yves’a Cousteau, Steve’a Irwina i Jane Goodall, które zajmowały niemal całą szafę.
W szkole wszyscy ciążyliśmy ku matematyce i naukom ścisłym. Później te umiejętności okazały się kluczowe przy planowaniu wypraw. Od początku naszej pracy podejmowaliśmy decyzje na podstawie liczb i dokładnych wyliczeń, a nie założeń.
Nasze pomysły na przyszły zawód zmieniały się często. Jednego dnia marzyliśmy o pilotażu, innego o prowadzeniu śmieciarki, a po obejrzeniu filmu dokumentalnego o wykopaliskach przy piramidach – o archeologii. Ani nasi rodzice, ani my sami nie wiedzieliśmy wtedy, że istnieje branża safari i wypraw górskich. Odkryliśmy to dopiero po przyjeździe do Afryki.
Po ukończeniu studiów zrozumieliśmy, że chcemy życia łączącego góry i dziką przyrodę. Afryka okazała się do tego właściwym miejscem. Po raz pierwszy przyjechaliśmy w 2012 roku, podróżując z bardzo skromnym budżetem – autostopem, nocując w prostych hostelach i zwiedzając tyle, ile się dało. Weszliśmy na Mount Kenya, w góry Rwenzori w Ugandzie i na Kilimandżaro w Tanzanii, podróżowaliśmy też przez Namibię, Zambię, Madagaskar i kilka innych krajów. Tanzania od razu się wyróżniła. Spodobała nam się tak bardzo, że postanowiliśmy zostać i zbudować tu swoje życie.
Wybraliśmy Tanzanię z kilku powodów:
Tanzania ma wyjątkowo bogatą dziką przyrodę. To tutaj znajdują się jedne z najsłynniejszych parków safari w Afryce. Legendarna Wielka Migracja odbywa się w Serengeti, Tarangire jest domem dla jednych z największych stad lwów na kontynencie, a krater Ngorongoro skupia największą koncentrację ssaków na świecie. W pobliżu leży wąwóz Olduvai, gdzie antropolodzy Louis i Mary Leakey odkryli szczątki dawnych ludzi.
U wybrzeży leżą wyspy Mafia i Pemba, gdzie można nurkować i poznawać morskie parki Tanzanii. Pasjonują nas nie tylko parki safari, lecz także podwodny świat tego kraju. Już w 2013 roku zdobyliśmy certyfikaty PADI Advanced Open Water.
To także ojczyzna Kilimandżaro – najwyższej i najsłynniejszej góry Afryki. Kochamy alpinizm, a tanzańska branża turystyczna pozwoliła nam zamienić tę pasję w zawód.
Tanzania ma sprzyjające warunki do prowadzenia działalności turystycznej. Z jednej strony rząd aktywnie wspiera inwestycje i rozwój projektów turystycznych. Z drugiej – klimat pozwala pracować przez cały rok. Kraj leży niemal na równiku, dlatego jest tu ciepło przez wszystkie miesiące. Dzięki temu Tanzania należy do nielicznych miejsc na świecie, gdzie w ramach jednej destynacji można połączyć turystykę górską, safari i nurkowanie – to solidna podstawa dla udanego projektu turystycznego.
Dzięki Altezza Tanzania stała się naszym domem
Kiedy ktoś pyta: „Z jakiego kraju pochodzą założyciele Altezza Travel?”, zawsze odpowiadamy: „Z Tanzanii”. Mieszkamy i pracujemy tu od ponad 11 lat, organizujemy projekty społeczne i środowiskowe oraz płacimy podatki. Tu dorastają nasze dzieci, a w 2018 roku nasi rodzice również przeprowadzili się do Tanzanii i dołączyli do zespołu Altezza.
Jednocześnie firmy nie da się już nazwać małym rodzinnym biznesem. Dziś Altezza Travel zatrudnia ponad 250 osób. Niemal wszyscy są Tanzańczykami, choć jest kilka wyjątków:
– Kilku naszych programistów IT mieszka w Europie. To wysoko wykwalifikowani specjaliści, których w Tanzanii wciąż trudno znaleźć lokalnie.
– Część działu sprzedaży również pracuje zdalnie. Menedżerowie mieszkają w różnych krajach, od Stanów Zjednoczonych po Chiny, i mówią wieloma językami – podobnie jak nasi klienci. Niedawno zauważyliśmy, że pracownicy Altezza Travel są obecni na każdym kontynencie z wyjątkiem Antarktydy.
Regularnie zapraszamy członków zespołu zdalnego do Tanzanii. Jeżdżą na safari, biorą udział w wejściach na Kilimandżaro i odwiedzają lodge, z którymi pracujemy. Dzięki temu wszystkie rekomendacje przekazywane klientom przez menedżerów Altezza Travel opierają się na własnym doświadczeniu.
Reszta zespołu pracuje z naszego biura w Moshi, u stóp wulkanu Kilimandżaro. Tanzańczycy są życzliwymi, otwartymi ludźmi i poważnie podchodzą do swojej pracy. Inwestujemy znaczące środki w ich rozwój zawodowy, prowadzimy szkolenia, podnosimy wynagrodzenia i finansujemy edukację. Prawie wszyscy, którzy dołączyli do nas w pierwszych latach, między 2014 a 2016 rokiem, nadal pracują w firmie.
Skąd wzięliśmy kapitał początkowy?
Nigdy nie mieliśmy zewnętrznych inwestorów. W latach 2010. posiadaliśmy kilka startupów IT, które sprzedaliśmy za około 30 000 USD. Te pieniądze stały się naszym kapitałem początkowym.
Do 2017 roku nasz dom i biuro mieściły się w tej samej niewielkiej przestrzeni w Moshi. Część do pracy urządziliśmy w salonie. To tam we trzech zbudowaliśmy pierwszą stronę internetową, rozwijaliśmy kanały w mediach społecznościowych i prowadziliśmy reklamę firmy. Zajmowaliśmy się też sprzedażą wypraw, rezerwacjami hoteli, planowaniem tras, zakupem żywności na ekspedycje, księgowością, spotkaniami z klientami i wieloma innymi zadaniami, za które dziś odpowiadają całe działy.
Poświęcaliśmy tej pracy cały czas i energię. Przez pierwsze 3–4 lata nawet nie wyjeżdżaliśmy z Tanzanii, inwestując każdego dostępnego dolara z powrotem w firmę. Na nasze własne wynagrodzenia zwykle nic już nie zostawało.
Dziś patrzymy na tamten okres i naszych pierwszych klientów z dużym ciepłem. Rozumiemy, że to doświadczenie pozwoliło nam poznać branżę od środka, a później szybko skalować biznes. Nasi pracownicy działają dziś znacznie szybciej i sprawniej niż my wtedy. Mają jasne procedury operacyjne, oprogramowanie stworzone specjalnie dla Altezza Travel, narzędzia oparte na AI oraz systemy dystrybucji zadań. Firma stała się dobrze skoordynowaną organizacją, w której każdy rozumie swoją rolę i zakres odpowiedzialności.
Jak nasza firma urosła tak szybko?
Dziś Altezza Travel jest jednym z najbardziej udanych przedsięwzięć turystycznych w Tanzanii. W lutym 2025 roku zostaliśmy uznani za największego podatnika w regionie Kilimandżaro. Za 2024 rok zapłaciliśmy ponad 1,2 mln USD podatków. Rok finansowy jeszcze się nie zakończył, ale zakładamy, że za 2025 rok zapłacimy ponad 2 mln USD.
Aktywnie angażujemy się w inicjatywy społeczne. Kupiliśmy sprzęt przeciwpożarowy dla Parku Narodowego Kilimandżaro, wspieramy liczne projekty ochrony dzikiej przyrody i pokrywamy koszty edukacji dzieci z rodzin o niskich dochodach. Więcej informacji o tych i innych działaniach znajdziesz na naszym blogu.
Altezza Travel jest jedynym operatorem turystycznym w Tanzanii z certyfikatami B Corp i Travelife oraz jedynym należącym do UN Tourism. Jesteśmy także jedynym operatorem turystycznym na świecie będącym partnerem Międzynarodowej Federacji Wspinaczki i Alpinizmu (UIAA).
Zatrudniamy empatycznych ludzi. Nasi pracownicy nie tylko realizują procedury. Dobrze rozumieją, że najważniejszym rezultatem naszej pracy są wspomnienia, z którymi podróżni wracają do domu. Zależy nam, by pokazywać Tanzanię tak, aby ludzie pokochali jej parki safari, ośnieżony szczyt Kilimandżaro i życzliwe lokalne społeczności.
Nasz zespół zawsze dba o innych podczas wypraw. Na safari przewodnicy wymieniają się informacjami o miejscach, gdzie gromadzą się zwierzęta, a gdy natrafią na samochód unieruchomiony na drodze, zatrzymują się, by pomóc. Na Kilimandżaro pomagamy tragarzom i wspinaczom z innych grup, gdy są w trudnej sytuacji, i dzielimy się tlenem zawsze wtedy, gdy jest potrzebny.
Dbamy o naszych pracowników. Wszyscy pracownicy Altezza Travel są zatrudnieni oficjalnie. Wynagrodzenia w naszej firmie są 2–2,5 razy wyższe od średniej rynkowej i porównywalne z płacami w krajach Europy Wschodniej.
Dla tragarzy, ogrodników i innych pracowników bez formalnych kwalifikacji lub znajomości angielskiego ustaliliśmy minimalne wynagrodzenie na poziomie 2 razy wyższym niż krajowy. Przy takich dochodach ich rodziny mogą żyć spokojnie, bez obaw o to, czy w kolejnym miesiącu wystarczy pieniędzy na rachunki.
Nasz zespół jest głównym powodem, dla którego zajmujemy pierwsze miejsce na TripAdvisorze, bez ani jednej negatywnej recenzji od 11 lat.
Jeśli masz pytania do założycieli Altezza Travel, skontaktuj się z nami przez formularz opinii poniżej. Wiadomość trafi bezpośrednio do naszych prywatnych skrzynek e-mail.
Wszystkie treści Altezza Travel powstają przy udziale ekspertów i po rzetelnym researchu, zgodnie z naszą polityką redakcyjną.
Chcesz dowiedzieć się więcej o wyprawach w Tanzanii?
Skontaktuj się z naszym zespołem. Znamy najważniejsze miejsca w całej Tanzanii. Nasi konsultanci wypraw, pracujący u podnóża Kilimandżaro, chętnie podpowiedzą i pomogą zaplanować podróż dopasowaną do Ciebie.
