Poza znakomitym wypoczynkiem na plaży Oficjalnie Zanzibar jest archipelagiem 75 wysp. Nazwą Zanzibar określa się także jednostkę polityczno-administracyjną: półautonomiczny region w granicach Tanzanii oraz stolicę autonomicznego państwa. Największa wyspa nosi oficjalną nazwę Unguja, ale zarówno w Tanzanii, jak i w społecznościach anglojęzycznych powszechnie mówi się o niej „Zanzibar”. Dla uproszczenia słynny kierunek turystyczny również będziemy nazywać po prostu „Zanzibarem”. (Tanzania) ma dla podróżnych odwiedzających Stone Town kilka ciekawych muzeów. Jednym z nich jest Muzeum Freddiego Mercury’ego. Zanzibar to miejsce dzieciństwa ikony rocka, a muzeum mieści się w domu, w którym dorastał wokalista Queen. To kameralne muzeum wypełniają przedmioty opowiadające o najwcześniejszych latach życia Freddiego Mercury’ego; w całym miejscu czuć energię artysty.
Dom Freddiego Mercury’ego, Stone Town, Zanzibar
Przy ulicy niedaleko poczty w starym Stone Town na Zanzibarze przechodzień może zauważyć jasny, 3-piętrowy budynek. Czasem odwiedzający zatrzymują się tu, żeby sfotografować piękną fasadę albo zrobić selfie na tle rzeźbionych drzwi. Jeśli jednak podejdziesz bliżej, zobaczysz szyld z napisem „Freddie Mercury Museum Zanzibar” i rozpoznawalną sylwetkę: mężczyzna stoi w szerokim rozkroku, jedną ręką trzyma statyw mikrofonu, drugą unosi pięść w górę – to ikoniczna poza Freddiego Mercury’ego, wokalisty Queen.
Plakaty w oknach przedstawiają przystojnego mężczyznę z gęstym wąsem – samego Freddiego Mercury’ego, legendę rocka, którego sława i popularność nie przygasły nawet po dekadach od jego odejścia. Na przykładzie jego życia łatwo zrozumieć, dlaczego takich ludzi nazywa się gwiazdami. Jakby na potwierdzenie tej myśli czytasz cytat wokalisty Queen: „Nie zamierzam być gwiazdą, zamierzam być legendą”.
Freddie Mercury jest prawdopodobnie najsłynniejszym człowiekiem urodzonym na Zanzibarze. W kolekcji muzeum znajdują się oryginalne fotografie przekazane przez jego rodzinę i bliskich, a także inne pamiątki przesłane do muzeum przez Queen Productions Ltd. bezpośrednio z Wielkiej Brytanii. W muzeum stale rozbrzmiewa muzyka Queen i głos Freddiego. Atmosfera przenosi w świat Great Pretendera – artysty, dla którego i Zanzibar, i Wielka Brytania okazały się zbyt ciasne, więc własny świat stworzył poprzez muzykę.
Sam budynek muzeum ma dla fanów Queen wartość historyczną. Był domem Freddiego Mercury’ego aż do chwili, gdy jego rodzina, Bulsarowie, opuściła wyspę w czasie W styczniu 1964 roku, miesiąc po uzyskaniu niepodległości od Wielkiej Brytanii, Zanzibar – wciąż pozostający sułtanatem – zbuntował się przeciw władzy arabskiego sułtana. W ciągu kilku godzin rebelianci zajęli kluczowe obiekty w stolicy. Sułtan i jego rodzina, a także członkowie rządu, zdołali uciec. Później doszło do zamieszek i masakr Arabów, Hindusów oraz Europejczyków na wyspach archipelagu Zanzibar. Wielu ludzi, w tym rodzina Bulsarów, musiało uciekać z Zanzibaru. Schody i ściany tego domu wciąż przechowują pamięć o niesfornym chłopcu, którego później rozpoznał i pokochał cały świat. Dziś z tych samych ścian fotografie i wspomnienia świadków opowiadają o czasie i miejscu, w którym narodziła się gwiazda.
Kiedy Freddie Mercury był Farrokhiem Bulsarą
Muzeum Freddiego Mercury’ego działa dopiero od kilku lat. Jego twórców zainspirował sukces filmu „Bohemian Rhapsody”. Głównym celem muzeum było opowiedzenie, gdzie i jak kształtowała się osobowość Freddiego Mercury’ego. Przestrzeni nie było wiele, by pokazać całe archiwum i stworzyć rozbudowaną ekspozycję – przeznaczono na nią tylko 1 obszerną salę, podczas gdy reszta domu funkcjonuje jako hotel.
W tej niewielkiej przestrzeni założyciele muzeum, Andrea Boero i Javed Jafferji, zdołali wprowadzić odwiedzających w świat dzieciństwa i dorastania Freddiego Mercury’ego, gdy wciąż znany był pod swoim imieniem: Farrokh Bulsara. Część poświęcona wczesnemu dzieciństwu jest najbardziej sugestywna. Pokazuje dawne Stone Town pod rządami brytyjskimi i arabskimi oraz ulice, którymi Farrokh i jego przyjaciele chodzili do szkoły, biegali po lekcjach na plażę i pływali w Oceanie Indyjskim.
Na Farrokha w dzieciństwie silnie wpłynęły tradycje zoroastryzmu, religii praktykowanej przez jego rodziców, Parsowie to grupa etniczna pochodzenia irańskiego, która licznie opuszczała Persję w VIII i IX wieku, gdy Arabowie narzucili miejscowej ludności islam. Parsów łączy przynależność do zoroastryzmu, religii opartej na naukach Zaratusztry. Większość Parsów uciekła do Azji Południowej, przede wszystkim do Indii. Dziś na świecie żyje ponad 100 000 osób uważających się za Parsów . Niektóre elementy zoroastryjskich tradycji kulturowych również pokazano odwiedzającym muzeum – można zobaczyć, jak Parsowie ubierali się w latach 40. XX wieku i jak wyglądały rytuały w nieistniejącej już świątyni zoroastryjskiej, do której często chodził mały Farrukh. W czasie dzieciństwa przyszłego muzyka w Stone Town mieszkało około 300 Parsów, dziś uważa się, że na Zanzibarze pozostało ich tylko 2.
Niewielkie muzeum w Stone Town zdołało zachować historię związku Freddiego Mercury’ego z barwną kulturą Zanzibaru. Na archiwalnych zdjęciach zobaczysz tu Freddiego jako niemowlę pozujące na pufie w atelier fotograficznym (ciekawostka: to studio nadal działa przy Shangani Street i należy do syna fotografa, który wykonał tę fotografię). Na innym zdjęciu widać Sabin, ciemnoskórą nianię spacerującą po podwórku z uśmiechniętym dzieckiem w wózku, a dalej Freddiego jako 5-letniego chłopca z odświętnym wieńcem na szyi, stojącego w ogrodzie rodzinnego domu podczas obchodów parsyjskiego Nowego Roku.
Oglądanie fotografii, czytanie podpisów i zagłębianie się we wspomnienia siostry Freddiego, Kashmiry, która pomagała muzeum w pierwszych latach, to prawdziwa przyjemność dla ciekawych świata. Fanów Freddiego Mercury’ego te materiały poruszą szczególnie, ale zainteresują także każdego, kto podczas zwiedzania Stone Town szuka czegoś mniej oczywistego.
Małe muzeum, duża przyjemność
Muzeum na Zanzibarze warto odwiedzić, jeśli jesteś fanem Queen i Freddiego Mercury’ego – ale też wtedy, gdy interesują Cię symboliczne miejsca wyspy.
Aby lepiej wykorzystać wizytę w tym muzeum, zapamiętaj kilka wskazówek:
Wybierz najgorętszą porę dnia
Stone Town leży blisko równika i przez cały rok jest tu gorąco. W labiryncie starego miasta morska bryza dociera słabo, więc upał i wilgotność odczuwa się znacznie mocniej niż przy samym oceanie. Muzeum ma dobrą klimatyzację, dlatego najlepiej potraktować je także jako odpoczynek od południowego skwaru.
Zaplanuj wizytę na najgorętszą część dnia i bez pośpiechu przejdź przez galerie fotografii. Oglądaj zdjęcia, czytaj teksty piosenek i korzystaj z chłodnego powietrza przy muzyce Queen. Zatrzymaj się dłużej przy ekranie z nagraniami koncertów – dzięki temu wyciągniesz z wizyty trochę więcej.
Nie czytaj recenzji przed wizytą
Ludzie często oceniają miejsca i zabytki dość pobieżnie. W internecie znajdziesz sporo informacji o Muzeum Freddiego Mercury’ego w Stone Town, ale nie wszystkie recenzje warte są uwagi. Radzimy nie czytać niczego wcześniej – po prostu wejdź do muzeum i zobacz je na własne oczy.
Niektórzy widzą sam budynek, robią kilka zdjęć w pośpiechu, po czym trafiają do hotelu zamiast do muzeum i wychodzą rozczarowani. Inni spodziewają się rzadkiej kolekcji osobistych przedmiotów Mercury’ego, ale ani fortepian, ani rozpoznawalne kurtki i garnitury nie robią na nich wrażenia. Jeszcze inni szybko przechodzą przez salę, za to poświęcają dużo czasu na napisanie negatywnej opinii. Naprawdę wartościowe komentarze zostawiają zwykle osoby uważne i cierpliwe.
Muzeum w domu, w którym mieszkała rodzina Bulsarów, lepiej potraktować jako część szerszej historii Stone Town i Zanzibaru oraz dobre uzupełnienie innych zanzibarskich muzeów: dawnego targu niewolników i kościoła anglikańskiego, Domu Cudów oraz ekspozycji poświęconych kulturze wyspy. Odwiedzenie wszystkich tych miejsc daje pełniejszy obraz różnorodnej historii Zanzibaru.
Spokojnie i pole-pole
W Tanzanii i na Zanzibarze prawdopodobnie często usłyszysz zwrot „pole pole”. W suahili oznacza „powoli, powoli” i dobrze oddaje miejscową filozofię życia bez pośpiechu i bez niepotrzebnego napięcia. To chyba najlepsza zasada zwiedzania Muzeum Freddiego Mercury’ego: iść wolno i przyglądać się uważnie. Im dłużej zostaniesz, tym więcej szczegółów dostrzeżesz, a wizyta będzie ciekawsza. Muzeum może też obudzić nową ciekawość wobec osobowości muzyka – nawet u osób, które nie są wielkimi fanami rocka ani Queen.
Przygotowaliśmy w Altezza Travel kilka małych zadań na czas pobytu w Muzeum Freddiego Mercury’ego – dla zabawy i sprawdzenia, jak uważnie patrzysz:
- Będąc w muzeum, poszukaj gwiazdy podobnej do tych z Hollywood Walk of Fame;
- Wypatrz błędy w akcie urodzenia Freddiego, popełnione przez spieszącego się rejestratora w szpitalu;
- Znajdź wspomnienia przyjaciela Farrukha o imieniu Bonzo i przeczytaj o 3 ulubionych miejscach, do których nastolatkowie z Zanzibaru jeździli rowerami (jedno z nich warto odwiedzić podczas osobnej wycieczki – to jaskinie, w których przetrzymywano niewolników);
- Poszukaj kartki z opinią napisanej w Twoim języku – tablica sugestii znajduje się za ekspozycją z pamiątkami. Jeśli jej nie znajdziesz, możesz zostawić własną.
Co jeszcze zobaczysz w muzeum Freddiego
Ekspozycja dzieli się na kilka wyraźnie odmiennych wizualnie części. Przy wejściu poznajesz przeszłość Stone Town, co płynnie prowadzi do czasu, gdy w rodzinie Bulsarów urodziło się pierwsze dziecko. Kolejne sekcje odpowiadają okresom, w których Freddie Mercury uczył się w Panchgani w Indiach, odnosił pierwsze muzyczne sukcesy po przeprowadzce do Wielkiej Brytanii, zdobywał popularność z Queen, a także ostatnim latom życia muzyka, gdy był już ciężko chory.
Jedna z najciekawszych części pokazuje kolekcję szkiców z tekstami piosenek. Fani Queen zobaczą tu ulubione wersy zapisane ręką autora. Pod logo zespołu umieszczono historię jego powstania opowiedzianą przez samego artystę – Freddiego Mercury’ego, absolwenta szkoły artystycznej i znakomitego rysownika.
Pod koniec ekspozycji można przeczytać poruszającą historię ostatniej piosenki artysty, Mother Love, opowiedzianą przez jego kolegę z zespołu i gitarzystę prowadzącego Queen, Briana Maya. Obok wiszą oprawione odbitki zdjęć samego Briana Maya. Fotografie pokazują jego wizytę w nowo otwartym muzeum i innych miejscach Stone Town, w których Freddie spędzał dzieciństwo. Brian May mówił, że przez całe życie marzył o odwiedzeniu Zanzibaru, więc ta podróż pozwoliła mu zrealizować dawne pragnienie.
Jeśli masz to samo marzenie co Brian May, być może to najlepszy powód, by odwiedzić Zanzibar.
A przecież nie opowiedzieliśmy jeszcze o wszystkim, co czeka przy Shangani Street. Nie sposób zamknąć w słowach wszystkiego, co można tam zobaczyć i poczuć. Do muzeum trzeba dotrzeć samemu – tylko wtedy naprawdę poczujesz, że The Show Must Go On!
Wszystkie treści Altezza Travel powstają przy udziale ekspertów i po rzetelnym researchu, zgodnie z naszą polityką redakcyjną.
Chcesz dowiedzieć się więcej o wyprawach w Tanzanii?
Skontaktuj się z naszym zespołem. Znamy najważniejsze miejsca w całej Tanzanii. Nasi konsultanci wypraw, pracujący u podnóża Kilimandżaro, chętnie podpowiedzą i pomogą zaplanować podróż dopasowaną do Ciebie.
