Opowiadamy o naszej współpracy z tanzańskimi ekologami na rzecz ochrony populacji krytycznie zagrożonego długodziobego krawczyka, znanego także jako długodzioba lasówka leśna (Artisornis moreaui). Według części szacunków pozostało mniej niż 250 osobników. Żyją w bogatym biologicznie lesie Amani w górach Wschodniego Usambara.
Ptaki znikają
Populacje ptaków maleją na całym świecie. Według Międzynarodowej Unii Ochrony Przyrody (IUCN) niemal połowa wszystkich znanych gatunków ptaków (49%) znajduje się pod presją działalności człowieka, co prowadzi do spadku liczebności. Ten niepokojący trend dotyczy nie tylko gatunków rzadkich, lecz także części najpospolitszych ptaków. Ich status pozostaje bez zmian wyłącznie dzięki szerokiemu zasięgowi występowania, licznym siedliskom i wciąż dużym populacjom.
Ponad jest zagrożonych i klasyfikowanych jako krytycznie zagrożone, zagrożone lub narażone. Ponad 1 000 kolejnych gatunków ma status bliski zagrożenia, co wskazuje na poważne problemy, które mogą je wkrótce dotknąć. Wiele gatunków zniknęło już bezpowrotnie, nawet z ogrodów zoologicznych. Od 1500 roku wymarło co najmniej 187 gatunków ptaków, głównie wskutek wpływu człowieka na ekosystemy, w tym wprowadzania ssaków, które dziesiątkowały populacje ptaków w nowych siedliskach.
Oto kilka niedawnych przykładów. W 2011 roku wymarł brazylijski endemit, liściarz alagoaski (Philydor novaesi). W 2019 roku za wymarły uznano kolejny endemiczny gatunek z Brazylii, drzewiarza kryptycznego (Cichlocolaptes mazarbarnetti). Te wymarcia wydarzyły się na naszych oczach. Wcześniej ptaki ginęły przede wszystkim na wyspach, dziś zagrożone są także gatunki kontynentalne. Wykresy przygotowywane przez ornitologów są alarmujące i pokazują coraz szybszy spadek liczebności ptaków.
Wszystko to wiąże się z trwającym obecnie szóstym zwierząt i roślin na Ziemi, spowodowanym przez . Naturalne tempo wymierania gatunków wynosi 1–5 gatunków rocznie (dla wszystkich organizmów żywych). Obecnie, według naukowców, gatunki znikają znacznie szybciej, w tempie niemal niemożliwym do dokładnego obliczenia. Szacunki są złożone, ale wskazują, że rocznie może wymierać , w tym roślin i mikroorganizmów.
Powyższy wykres wymaga krótkiego wyjaśnienia. Indeks Czerwonej Listy pokazuje poziom ryzyka wymarcia gatunków. Czerwona linia na wykresie opada, co oznacza wzrost ryzyka wymarcia ptaków. Zielona część indeksu odpowiada liczbie gatunków, których status ochronny się poprawił – od 1988 roku było ich łącznie 93. Czerwona część wskazuje gatunki o pogarszającym się statusie; jest ich 436. Średnie tempo wymierania ptaków wynosi zatem 2,17 × 10⁻⁴ gatunku rocznie, co oznacza, że dziś ptaki wymierają 6 razy szybciej niż w 1500 roku.
Rzeczywiste przyczyny tego dramatycznego przyspieszenia to utrata i degradacja siedlisk ptaków, napędzane ekspansją rolnictwa i wyrębem lasów na dużą skalę. Na przykład w górach Usambara, w pobliżu Oceanu Indyjskiego w Afryce Wschodniej, leży słynny las Amani, uznawany za punkt wyjątkowej bioróżnorodności dzięki dużej liczbie unikalnych gatunków roślin i zwierząt. Jest częścią rozległych, pradawnych lasów, które miliony lat temu łączyły się z lasami deszczowymi Ameryki Południowej, gdy dzisiejsze 2 kontynenty tworzyły jeden wielki ląd. Niestety, wskutek intensywnego wyrębu i osadnictwa góry Usambara straciły około 70% pierwotnej pokrywy leśnej.
Wszystko to dotyka konkretnych ptaków zamieszkujących Amani. Wyrazistym przykładem jest długodzioby krawczyk (Artisornis moreaui). Gatunek ten klasyfikowany jest jako krytycznie zagrożony. Według najlepszych szacunków ornitologów pozostało około 250 osobników, a być może mniej. Dokładne liczenie jest trudne, ponieważ ptak jest skryty i trudno go wypatrzyć, a zagęszczenie jego populacji w siedlisku pozostaje dość niskie.
W ostatnich latach w lesie Amani działa projekt poświęcony badaniu i stałemu monitorowaniu tego kluczowego obszaru ornitologicznego. Liczone są ptaki żyjące w Amani i jego okolicach, gromadzi się statystyki oraz wskazuje problemy, które utrudniają ptakom rozmnażanie, wzrost liczebności albo przynajmniej utrzymanie populacji. Opracowywane są inicjatywy i konkretne rozwiązania wspierające lokalne populacje, w tym długodziobego krawczyka. Prace prowadzi pozarządowa organizacja ornitologiczna Nature Tanzania.
Nature Tanzania
Nature Tanzania to organizacja zajmująca się ochroną przyrody, badaniem ptaków Tanzanii i ich siedlisk. Nie ogranicza się do liczenia ptaków w celu monitorowania ważnych obszarów ornitologicznych – aktywnie chroni je przed różnymi zagrożeniami i pomaga populacjom rosnąć albo przynajmniej spowolnić spadek liczebności.
Ta organizacja pozarządowa działa dzięki darowiznom członków, zarządzanym przez niezależną radę dyrektorów. Urzędnicy rządowi i regionalni zatwierdzają jej inicjatywy, ale nie wpływają na jej politykę. Nature Tanzania współpracuje ze studentami uczelni związanych z zarządzaniem zasobami naturalnymi i pokrewnych uniwersytetów, a także z wolontariuszami, lokalnymi społecznościami i małymi przedsiębiorstwami, angażując ich w ochronę bioróżnorodności w Tanzanii.
Takie podejście działa – ostatecznie to ludzie mieszkający w pobliżu tych ekosystemów mają najwięcej do zyskania na ich zachowaniu. W praktyce wygląda to następująco.
Głównym celem Nature Tanzania jest rozpoznawanie i usuwanie przyczyn spadku bioróżnorodności. Organizacja prowadzi projekty strategiczne: szkolenia dla pracowników, szeroko zakrojone badania ważnych obszarów ornitologicznych, upowszechnianie wiedzy poza własnymi strukturami oraz projekty zrównoważonego rozwoju dla lokalnych społeczności. Realizuje też konkretne programy, między innymi projekty ochrony populacji żurawi w wybranych regionach, projekt ochrony jeziora Natron, edukację ekologiczną w szkołach w pobliżu rezerwatów leśnych Amani i Nilo oraz współpracę z rolnikami w Amani w celu ochrony endemicznej populacji długodziobego krawczyka.
Projekty środowiskowe Nature Tanzania
Flamingi jeziora Natron
Jezioro Natron w północnej Tanzanii jest nie tylko popularnym celem podróży, lecz także głównym miejscem lęgowym flamingów małych. Około 80% światowej populacji flamingów małych gniazduje i wychowuje pisklęta właśnie tutaj. Warto obejrzeć piękny film dokumentalny „The Crimson Wing”, nakręcony nad jeziorem Natron i pokazujący życie młodych flamingów.
To bogate w sole jezioro mogłoby jednak stać się źródłem cennych surowców dla przemysłu wydobywczego. Istnieją plany budowy dużego zakładu wydobycia potażu nad jeziorem, co mogłoby zagrozić siedlisku flamingów małych. Nature Tanzania, wspólnie z innymi organizacjami ochrony przyrody, skutecznie powstrzymała rozwój przemysłowy, proponując lokalnym mieszkańcom alternatywne źródła utrzymania oparte na działaniach ekologicznych.
Koronniki szare
Być może widziałeś zdjęcia koronników szarych – pięknych ptaków, które można spotkać podczas safari w Tanzanii. Status tego gatunku niepokoi jednak ekologów: koronniki wymierają wskutek osuszania mokradeł, rozwoju rolnictwa i powszechnego stosowania pestycydów.
Nature Tanzania zorganizowała projekt ochrony populacji koronników nad rzeką Kagera. Ekolodzy pracujący nad tak złożonymi zadaniami opierają się na wsparciu lokalnych mieszkańców, bo to pomaga utrzymać skuteczność projektu w dłuższej perspektywie. Osoby żyjące w pobliżu siedlisk koronników uczą się o ekologii i jej problemach, o ptakach i znaczeniu ich ochrony, o tym, co im szkodzi i co może pomóc. Powstają kluby rolników i dzieci, w których odbywają się wykłady edukacyjne. Włączanie dzieci dobrze się sprawdza – łatwiej przyjmują nowe informacje, a po powrocie ze szkół i klubów chętnie dzielą się wiedzą z rodzicami i innymi członkami rodzin.
Zrównoważony rozwój dla Masajów
Na obszarach zamieszkanych przez masajskich pasterzy Nature Tanzania opracowuje sposoby zrównoważonego rozwoju lokalnych społeczności, tak aby wędrowni pasterze i ich stada powodowali mniejsze szkody w ekosystemie. Organizacja szuka dla nich alternatywnych źródeł dochodu i zachęca do korzystania z efektywnych źródeł energii. Równolegle przedstawiciele Masajów uczestniczą w wykładach dotyczących praw kobiet, młodzieży i mężczyzn, co ma poprawić jakość życia w społecznościach silnie przywiązanych do dawnych tradycji. W dłuższej perspektywie wszystko to powinno zmienić nawyki ekonomiczne Masajów, przyzwyczajonych do życia bez uwzględniania problemów ekologicznych.
We wspomnianym wcześniej lesie Amani w górach Usambara realizowany jest projekt terenowych szkoleń dla wolontariuszy i absolwentów wyspecjalizowanych uczelni. Amani słynie z jednego z największych ogrodów botanicznych w Afryce, wysokiego poziomu endemizmu roślin i zwierząt oraz z tego, że jest interesującym miejscem obserwacji ptaków. Od czasów niemieckich wpływów kolonialnych działa tu instytut biologiczno-rolniczy. Wszystko to przyciąga absolwentów uniwersytetów z całej Tanzanii. To właśnie do nich skierowany jest program mentoringowy w dziedzinie ochrony bioróżnorodności.
Te i inne projekty prowadzone są we współpracy z organizacjami ochrony przyrody, takimi jak stuletnia międzynarodowa organizacja ochrony ptaków BirdLife International, najstarsze i największe niemieckie stowarzyszenie ekologiczne NABU, wiodące międzynarodowe stowarzyszenie zajmujące się badaniem i ochroną ptaków Afryki African Bird Club oraz inne podmioty.
Ponadto Nature Tanzania realizuje w Amani projekt ochrony populacji długodziobego krawczyka.
Długodzioby krawczyk – tanzański endemit
Długodzioby krawczyk to niewielki ptak śpiewający z rzędu Passeriformes, czyli wróblowych. Wygląda niepozornie, co jest typowe dla wielu przedstawicieli tego rzędu: jego upierzenie utrzymane jest w odcieniach szarości i jasnego brązu. Można by nazwać go mało rzucającym się w oczy. Ma jednak dużo uroku – długi dziób i długi ogon, trzymany prosto za ciałem albo unoszony, gdy ptak się niepokoi.
Żyje w zaroślach krzewów, blisko ziemi. To jeden z powodów, dla których tak trudno go wykryć. W splątanej roślinności krawczyki szukają pożywienia – drobnych bezkręgowców i owadów. Ich główne siedliska to skraje lasu oraz niewielkie fragmenty podszytu w lukach między gęstymi kępami drzew. Nie oddalają się od lasu, mimo że wokół istnieje wiele miejsc pozornie dla nich odpowiednich, na przykład polany z krzewami poza zwartym lasem. To poważny problem dla ochrony populacji. Wraz z niszczeniem naturalnych lasów krawczyki tracą swoje stałe siedliska.
Wydaje się, że są szczególnie zależne od pnączy i lian, ponieważ najczęściej spotyka się je właśnie w takich środowiskach leśnych, w pobliżu kanałów odwadniających i otwartych polan. Często obserwuje się je także na skraju lasu przy plantacjach herbaty, których w lesie Amani i jego okolicach jest wiele.
Rolnictwo oraz sztuczne nasadzenia drzew nietypowych dla tej strefy prowadzą do niszczenia siedliska długodziobych krawczyków. Do innych zagrożeń należą zbieranie drewna opałowego w lesie i wydobycie minerałów w tym rejonie. Drzewa wycina się pod budowę linii energetycznych, a rośliny zbiera do celów leczniczych, co zmienia ekosystem. W miejsce wyciętych drzew sadzone są gatunki, które pierwotnie tu nie rosły. Tworzą zbyt gęste ulistnienie, nieodpowiednie dla krawczyków potrzebujących jaśniejszych, bardziej otwartych miejsc.
Wszystko to dotyczy lasu Amani w górach Wschodniego Usambara, gdzie żyje podgatunek Artisornis moreaui moreaui, główny bohater tej historii. Odnotowano go także w innym rezerwacie leśnym – Nilo, na górze o tej samej nazwie – ale liczebność tej odrębnej grupy pozostaje nieznana. Amani uznawane jest za podstawowe siedlisko. Najdokładniejsze niedawne szacunki pochodzą z 2000 roku i wskazują, że populacja w Amani liczyła 150–200 osobników. Dziś Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody i Jej Zasobów szacuje znaną populację długodziobych krawczyków w Tanzanii na 50–249 dorosłych osobników. To dane przybliżone.
Istnieje jeszcze jeden podgatunek długodziobego krawczyka – Artisornis moreaui sousae, zamieszkujący północny Mozambik na wyżynnym, leśnym płaskowyżu Njesi oraz na 2 pobliskich górach. Przedstawiciele tego podgatunku są mniejsi, nieco ciemniej ubarwieni i mają ciemnobrązową plamę na głowie. Część taksonomów klasyfikuje tego ptaka jako odrębny gatunek, mozambicką lasówkę leśną. Jego status ochronny jest inny – zagrożony, czyli o jeden stopień wyższy niż status krytycznie zagrożonych krawczyków tanzańskich. Ptaki te zamieszkują jednak trudno dostępne tereny, gdzie nie żyją ludzie, dlatego zagrożeń jest tam mniej. Co więcej, ich status może zostać zrewidowany, jeśli z czasem ornitolodzy policzą więcej osobników w lasach Mozambiku.
Jak widać, oba ptaki noszą nazwisko Moreau w nazwie naukowej. Był to skromny brytyjski księgowy, który z miłości do przyrody i ptaków został najpierw ornitologiem amatorem, a później naukowcem. Przez wiele lat mieszkał w Afryce i pozostawił wyraźny ślad w historii ornitologii.
Moreau, którego dziedzictwo żyje w nazwie Artisornis moreaui
Reginald Ernest Moreau, Brytyjczyk o francuskich korzeniach, urodził się i dorastał w rodzinie dalekiej od nauk przyrodniczych. Od dzieciństwa fascynowały go jednak spacery po rodzinnych przedmieściach Londynu i obserwowanie ptaków. Duży wpływ wywarły na niego książki pierwszych fotografów dzikiej przyrody, Richarda Keartona i Cherry’ego Keartona, którzy nie tylko badali naturę, lecz także z pasją opisywali ją w książkach ilustrowanych własnymi zdjęciami.
Co ciekawe, główną pracą Moreau było dość monotonne zajęcie urzędnicze w departamencie wojskowym. Obserwacja ptaków pozostawała hobby. Wkrótce jednak, z powodu problemów zdrowotnych, lekarz rodzinny doradził panu Moreau całkowitą zmianę otoczenia. Poprosił więc o przeniesienie do Kairu i niedługo potem wyjechał do Afryki, do Egiptu. Był rok 1920.
W Egipcie Moreau kontynuował rutynową pracę biurową, a w wolnym czasie chodził na spacery i wycieczki. Oprócz obserwacji robił liczne notatki o zachowaniu ptaków. Jego zdrowie stopniowo się poprawiało, a w Kairze nawiązał ważne znajomości: najpierw z ornitologiem i dyrektorem ogrodu zoologicznego w Gizie, Michaelem Johnem Nicollem, znanym z fundamentalnego przewodnika po ptakach Egiptu, a następnie z entomologiem Carringtonem Bonsorem Williamsem, który wprowadził go w teorie naukowe i zachęcił do publikowania notatek, ponieważ miały znaczenie dla ornitologii.
Reginald Moreau wysyłał swoje zapiski do wiodącego czasopisma ornitologicznego „Ibis”, wydawanego przez British Ornithologists’ Union, drugą najstarszą organizację ornitologiczną na świecie po Niemieckim Towarzystwie Ornitologicznym. Kilka lat później zaproszono go do pracy w redakcji tego naukowego pisma.
Pewnego dnia Moreau spacerował, obserwując ptaki, i zobaczył kobietę zbierającą kwiaty, otoczoną przez ptaki. Spodobali się sobie i zaczęli się spotykać. Wkrótce kobieta została jego żoną, a para – odtąd wspólnie badająca ptaki – miała córkę o imieniu Prinia, nadanym po prinii wdzięcznej (Prinia gracilis).
W 1928 roku rodzina Moreau przeniosła się do Afryki Wschodniej, do Amani, na zaproszenie Carringtona Williamsa. Działała tam stacja badawcza założona przez Niemców, ponieważ przed I wojną światową terytorium to znajdowało się pod kontrolą Niemiec. Stacja zajmowała się badaniem lokalnych roślin, motyli i ptaków.
Moreau z zapałem obserwował ptaki Afryki Wschodniej, opisując ich zachowanie i gniazda. Teraz nie tylko wysyłał swoje notatki do czasopism naukowych i gazet, lecz także pracował jako redaktor w „East African Agricultural Journal”. Później wyniki jego obserwacji doprowadziły ornitologów do nowych, ważnych idei w biologii ewolucyjnej. Nazwisko Moreau pozostało w historii ornitologii, a on sam otrzymał honorowy tytuł Master of Arts Uniwersytetu Oksfordzkiego, zaproszenia do pracy w innych instytutach oraz honorową nagrodę British Ornithologists’ Union.
Mieszkając w Amani, Moreau zebrał pierwsze okazy nowych gatunków ptaków, w tym długodziobego krawczyka. Gatunek opisano w Wielkiej Brytanii i nazwano na cześć Moreau – Artisornis moreaui. Inny ptak odkryty w Amani, Scepomycter winifredae, został nazwany przez Reginalda Moreau na cześć jego żony Winifred – lasówka pani Moreau, znana także jako lasówka Winifred. Jej imieniem nazwał również kolejnego ptaka – szlarnika z South Pare (Zosterops winifredae). Wszystkie 3 ptaki są endemitami dzisiejszej Tanzanii.
Jak Nature Tanzania pomaga ratować długodziobego krawczyka
Główną zasadą Nature Tanzania przy realizacji projektów ochrony przyrody jest włączanie lokalnych społeczności w pomoc dzikiej przyrodzie. Bez tego skuteczność działań z czasem maleje albo całkowicie zanika. Jeśli ludzie mieszkający w pobliżu siedlisk ptaków znacząco wpływają na ich życie, stwarzając ryzyko spadku liczebności populacji lub całkowitego wymarcia, muszą w pewien sposób zmienić swoje zachowania, aby przestać szkodzić ptakom. Najpewniej po tym populacja zacznie odbudowywać się sama.
W lesie Amani do działań włączani są lokalni rolnicy posiadający działki na granicy lasu, gdzie żyją długodziobe krawczyki. Na tych terenach wycinają rodzime gatunki drzew i sadzą gatunki obce przeznaczone do późniejszego wyrębu, a także rośliny plantacyjne, takie jak kardamon. Wszystko to niszczy naturalny ekosystem lasów gór Usambara.
Głównym problemem lasu Amani, podobnie jak innych lasów w górach Usambara, były masowe nasadzenia drzewa parasolowego (Maesopsis eminii). Gatunek sprowadzano i uprawiano tu w latach 1930–1970. W tym czasie stał się inwazyjnym, szkodliwym gatunkiem i zaczął dominować na górskich stokach. Podstawowym rozwiązaniem dla ochrony lokalnego ekosystemu jest usuwanie tego drzewa. Problem polega na tym, że rośnie bardzo szybko, a mieszkańcy powszechnie wykorzystują jego pień w budownictwie, a koronę jako paszę dla zwierząt. Ponadto gatunek ten często sadzi się na plantacjach kawy i kardamonu, ponieważ dzięki parasolowatemu pokrojowi daje cień potrzebny uprawom.
Specjaliści Nature Tanzania przekonali liderów lokalnych społeczności i rolników, by zrezygnowali z części plantacji i zajęli się inną dochodową działalnością – uprawą czarnego pieprzu oraz hodowlą zwierząt. Czarny pieprz, będący zdrewniałym pnączem, w przeciwieństwie do zielnego kardamonu dobrze rośnie w istniejącym lesie, przyczepiając się do pni sąsiednich drzew i oplatając je. Do jego uprawy nie trzeba oczyszczać lasu, jak przy sadzeniu krzewów kardamonu.
Jako alternatywę dla plantacji rolnicy otrzymali bydło, świnie i ule, które mają przynosić dochód utracony po rezygnacji z części dawnych upraw. Nature Tanzania idzie dalej: nie zostawia rolników, z którymi zawarto porozumienia, lecz pomaga im w nowych formach drobnej przedsiębiorczości. Na przykład aby gotowy czarny pieprz lepiej się sprzedawał, pracownicy organizacji pomogli rolnikom opracować nowoczesne, lepsze marketingowo opakowania produktów. Kiedy przekazane zwierzęta zaczęły chorować, Nature Tanzania wyznaczyła lekarza weterynarii do ich leczenia.
W lokalnych gospodarstwach odbywały się wykłady o uprawie przypraw, aby od początku zwiększyć szanse powodzenia. W projekt aktywnie zaangażowani są nie tylko mężczyźni, lecz także kobiety, co pomaga mierzyć się z problemem nierówności płci – istotnym w wiejskich społecznościach Tanzanii i hamującym rozwój gospodarczy.
Ludzie rozumieją, dlaczego zmieniają praktyki rolnicze. W ramach edukacyjnej części projektu pracownicy Nature Tanzania wyjaśniają sytuację unikalnego gatunku ptaka w Tanzanii zagrożonego wymarciem. Lokalni mieszkańcy dowiadują się, jak ważne jest utrzymanie równowagi ekologicznej, jakie problemy dotyczą lasu Amani i jakie zwierzęta tam żyją. Pokazuje się im drzewa parasolowe i tłumaczy szkody, jakie wyrządzają lasom gór Usambara. Wspólnie z mieszkańcami ekolodzy mogą kontrolować liczebność tych drzew.
Wszystko to jest częścią szerokiego zestawu działań ukierunkowanych na zrównoważone zarządzanie skrajem lasu w górach Wschodniego Usambara, aby zachować populację długodziobego krawczyka i całą endemiczną bioróżnorodność tej strefy.
Altezza Travel dołącza do działań Nature Tanzania w Amani
Jednym z projektów Nature Tanzania są szkolenia terenowe i mentoring w ramach programu Biodiversity Monitoring, w skrócie BiMO. Program prowadzony jest w rezerwacie przyrody Amani i skierowany do zainteresowanej młodzieży, przede wszystkim absolwentów szkół wyższych i uniwersytetów specjalizujących się w zawodach związanych z dziką przyrodą.
Program finansowano ze składek członkowskich osób należących do organizacji, co oczywiście nie wystarczało. W marcu 2023 roku Altezza Travel dołączyła do działań Nature Tanzania, przeznaczając 12 000 USD na szkolenie studentów i absolwentów szkół wyższych oraz uniwersytetów, a także na monitorowanie siedliska długodziobego krawczyka i liczenie poszczególnych ptaków żyjących w Amani.
Wierzymy, że środki warto kierować przede wszystkim w projekty długofalowe, które przyniosą korzyści nie tylko teraz, ale także w przyszłości. Program mentoringowy wzmacnia potencjał studentów i członków samej organizacji w zakresie badań i monitoringu, ułatwia przekazywanie wiedzy oraz doświadczenia i pomaga tworzyć trwałą sieć społeczności zaangażowanej w ochronę unikalnej bioróżnorodności gór Usambara.
Nature Tanzania uzyskała także wsparcie Wydziału Zoologii i Ochrony Dzikiej Przyrody Uniwersytetu w Dar es Salaam, a także Uniwersytetu w Dodomie i Sokoine University of Agriculture. Zaangażowane są również Tanzania National Parks Authority (TANAPA) oraz fundacja charytatywna zajmująca się ochroną gór Wschodniego Ryftu, w tym gór Usambara.
Cieszymy się, że możemy być częścią projektu ważnego dla przyrody Tanzanii. Ochrona natury jest jedną z misji Altezza Travel. Poza tym projektem wspieramy wiele innych inicjatyw przyrodniczych, takich jak projekt Serengeti De-snaring, którego celem jest uwalnianie Serengeti od kłusowniczych sideł zastawianych na zwierzęta. Aktywnie sadzimy drzewa w regionie Kilimandżaro, odtwarzając zniszczone tereny wzdłuż rzek.
Są też inne projekty, jednorazowe i długoterminowe, którym staramy się poświęcać uwagę. Przeczytaj o nich w naszym zestawieniu inicjatyw środowiskowych Altezza Travel.
Klienci Altezza Travel uczestniczą w programach ochrony zagrożonych ptaków
Przyznajemy, że mamy kolejne pomysły, które mogą pomóc ptakom Tanzanii. Ściślej mówiąc, pomysły ma Nature Tanzania, a my ufamy jej jako zespołowi profesjonalistów i jesteśmy gotowi wspierać ją finansowo oraz na inne możliwe sposoby. W chwili pisania tego artykułu trwają przygotowania do realizacji 2 kolejnych projektów ukierunkowanych na ochronę populacji ptaków w Tanzanii, edukację lokalnych mieszkańców i ich aktywne włączanie w działania środowiskowe.
Kochamy ptaki, pasjonuje nas birdwatching i piszemy o ptakach Tanzanii. Dowiedz się więcej o ptakach żyjących w lesie Amani i górach Usambara z naszego artykułu. Jeśli interesuje cię podróż do Tanzanii poświęcona obserwacji lokalnych ptaków, napisz do nas – przygotujemy dla ciebie ciekawy program birdingowy.
Jeśli planujesz safari w parkach narodowych Tanzanii, podróżowałeś już z nami albo zamierzasz wejść na najwyższy szczyt Afryki, Kilimandżaro, wiedz, że wspierasz ochronę dziedzictwa przyrodniczego Afryki Wschodniej. Część środków, które przeznaczasz na organizację podróży, trafia do Nature Tanzania i pomaga zagrożonym ptakom żyjącym w Tanzanii.
Wszystkie treści Altezza Travel powstają przy udziale ekspertów i po rzetelnym researchu, zgodnie z naszą polityką redakcyjną.
Chcesz dowiedzieć się więcej o wyprawach w Tanzanii?
Skontaktuj się z naszym zespołem. Znamy najważniejsze miejsca w całej Tanzanii. Nasi konsultanci wypraw, pracujący u podnóża Kilimandżaro, chętnie podpowiedzą i pomogą zaplanować podróż dopasowaną do Ciebie.
