Wstecz

Stanowiska sztuki naskalnej w Kondoa (malowidła naskalne Irangi)

counter article 23416
Ocena:
Czas czytania: 8 min
Safari Safari

W odległej przeszłości dawni artyści malowali na skałach, aby przywołać pomoc duchów: prosili o uzdrowienie rannego członka plemienia albo o pomyślne łowy. Dziś, dzięki dobrze zachowanym pradawnym malowidłom naskalnym w naturalnych "galeriach", możemy przyglądać się scenom z życia ludzi sprzed setek, a nawet tysięcy lat.  Jeden z takich szczególnych przykładów hipnotyzującej dawnej sztuki znajduje się w samym sercu Tanzanii.

Sztuka naskalna Afryki

W Afryce znajduje się wiele ważnych stanowisk sztuki naskalnej. Jednak tylko kilkanaście z nich ma naprawdę wyjątkowe znaczenie kulturowe i archeologiczne. Większość dobrze zachowanych, niezwykle wyrazistych miejsc leży na Saharze oraz na południu i wschodzie kontynentu — tam, gdzie krajobraz zdominowały skaliste góry albo suche piaski, świadczące o klimacie niezbyt wilgotnym.

W Afryce Wschodniej, w pobliżu Wielkich Rowów Afrykańskich, znajdują się 2 takie stanowiska: Kondoa w Tanzanii oraz Chongoni w Malawi. Oba wpisano na Listę światowego dziedzictwa UNESCO. Kondoa leży w obszarze o tej samej nazwie, niedaleko wioski Kolo, w centralnej części kraju, gdzie znajduje się tanzańska stolica Dodoma. To mniej więcej połowa drogi z Arushy do Dodomy, przy trasie A104.

Po zjechaniu z głównej drogi i podejściu ku skalnym półkom dociera się do naturalnych kamiennych "balkonów" o przewieszonych ścianach. To właśnie na nich przetrwały słynne dawne rysunki. Typowa tutejsza sztuka naskalna to delikatne, wykonane czerwoną ochrą przedstawienia ludzi i rozmaitych zwierząt — biegnących, polujących albo zajętych innymi czynnościami. Według najśmielszych szacunków część tych rysunków może mieć ponad 20 000 lat!

Kofi Annan, słynny Ghańczyk i 7. sekretarz generalny Organizacji Narodów Zjednoczonych, powiedział, że afrykańska sztuka naskalna należy do najstarszych pomników ludzkiej myśli na ziemi. Ta prehistoryczna twórczość przechowuje opowieści, które wyrastały z samych początków ludzkiej wyobraźni. Podróżnikom docierającym do tych niezwykłych pradawnych stanowisk sztuki naskalnej otwiera się rzadki wgląd w pierwotny świat.

Co przedstawiają rysunki z Kondoa?

Skarpa masajska to jedno z miejsc w Tanzanii, gdzie zachowały się imponujące przykłady dawnej sztuki naskalnej. Tuż obok rozciąga się szeroka dolina, po której wędrowały plemiona Masajów, wojowniczych pasterzy , prowadząc bydło przez żyzne tereny. Oprócz Masajów na tych obfitych ziemiach żyły także inne ludy. Dawni artyści przedstawiali na skalnych ścianach ich proste codzienne życie. Widać tu sceny polowań, rytuały przywoływania deszczu, zwierzęta spokojnie pasące się na sawannie i wiele więcej. Rysunki naprawdę przyciągają wzrok, a niemal magiczna symbolika tych dawnych przedstawień często uruchamia wyobraźnię.  Sylwetki dziwnych stworzeń, narysowane jakby niewprawną ręką dziecka, niemal od razu pozwalają rozpoznać znajome zwierzęta: żyrafy, antylopy, rzadziej słonie i hipopotamy. Kiedy jednak na szkicach pojawia się więcej ludzi, odczytanie szczegółów i zrozumienie sceny staje się znacznie trudniejsze.

Powyższy rysunek przedstawia 3 osoby trzymające długi przedmiot przypominający kij. Ale czym on właściwie jest? Na głowach mają też duże obiekty. Może mieszkańcy wioski niosą wiklinowe kosze, co wciąż jest powszechne na wsi i do dziś można to zobaczyć nawet w miastach? Bez specjalistycznej wiedzy czasem nie sposób domyślić się, co robią przedstawione postacie. Co trzymają w dłoniach? Czym są zajęte? Dlaczego tak wielu z nich ma nieproporcjonalnie duże głowy? Czy to bujne włosy, czy artyści chcieli przekazać coś innego, być może o nadprzyrodzonym znaczeniu?

Choć odczytywanie sensu tych rysunków bywa trudne, wiele z nich jest zrozumiałych dla specjalistów i ma logiczną interpretację. Na przykład 7 wysokich, wolno stojących postaci trzymających długie kije to kobiety z tłuczkami do rozcierania. Podobne drewniane moździerze i tłuczki można zobaczyć w pobliskim muzeum, gdzie zachowano wiele różnych, nietypowych reliktów. Inne bardzo ciekawe i znane malowidło, nazwane „Uprowadzenie”, przedstawia kobietę w centrum oraz 2 mężczyzn po każdej stronie, ciągnących ją za ramiona — 2 po lewej i 2 po prawej. Postacie po prawej noszą maski. Uważa się, że to mężczyźni z innego plemienia, którzy przyszli porwać dziewczynę. 2 mężczyzn po lewej próbują powstrzymać jej uprowadzenie.

Koszulka „Z uprowadzeniem walczono jeszcze przed historią” w Muzeum Sztuki Naskalnej Kondoa
Koszulka „Z uprowadzeniem walczono jeszcze przed historią” w Muzeum Sztuki Naskalnej Kondoa
Przewodnik wskazuje malowidło „Uprowadzenie”
Przewodnik wskazuje malowidło „Uprowadzenie”

Warto jednak pamiętać, że każda interpretacja obrazów stworzonych przez dawnych artystów pozostaje tylko interpretacją. Nie ma pewności, że człowiek z kijem stojący obok słonia poluje. Równie dobrze może wchodzić ze zwierzęciem w inny, pokojowy kontakt. A szeroko znana scena uprowadzenia może być po prostu tańcem albo rodzajem rytuału. Dokładną interpretację malowideł należy pozostawić naukowcom, którzy dobrze znają życie i wierzenia ludów zamieszkujących niegdyś te miejsca. Pewnych informacji jest niewiele: nie potrafimy ustalić dokładnej daty powstania rysunków naskalnych, nazw plemion, z których pochodzili artyści, ani rytuałów, które przedstawiali. To dobry moment, by zapytać, co właściwie wiemy o rysunkach w Kondoa. Mimo braku precyzyjnych danych nadal można zachwycić się minimalistycznym pięknem i niezwykłą siłą tych naskalnych przedstawień, które dotarły do nas przez tysiąclecia.

Tajemnice i teorie pochodzenia

Najbardziej prawdopodobne wydaje się dziś założenie, że najstarsze rysunki mają od 5 do 7 tysięcy lat. Tak przynajmniej informuje lokalne muzeum, podając powszechnie przyjmowaną liczbę 6 000 lat. UNESCO, agenda Organizacji Narodów Zjednoczonych do spraw edukacji, nauki i kultury, ostrożnie formułuje ocenę, że obrazy mają co najmniej 2 000 lat. Są jednak także pojedynczy badacze, którzy uznają rysunki za znacznie starsze.

Dokładnego wieku rysunków nie da się ustalić. W Kondoa odkryto jednak wiele dawnych stanowisk człowieka. Archeolodzy znaleźli tam różne przedmioty, między innymi paciorki, wyroby kamienne i rozmaitą ceramikę. Datowanie radiowęglowe wskazuje na kilkadziesiąt tysięcy lat. Choć rysunki nie muszą być bezpośrednio związane z odkrytymi obiektami, jasne jest, że te tereny były zamieszkane od niepoliczalnych tysiącleci.

Innym fascynującym faktem dotyczącym sztuki naskalnej w Kondoa jest to, że nowe rysunki powstawały tu jeszcze całkiem niedawno. Odnotowano, że przedstawiciele ludu Sandawe nanosili nowe obrazy na skały w latach 70. XX wieku. Robili to w celach rytualnych: przedstawiali zwierzę, które zamierzali zabić przed polowaniem, prosili o deszcz lub uzdrowienie albo zwracali się do ducha klanu przypisanego do konkretnego wzgórza w okolicy. Naukowcy zwracają uwagę na niezwykłą żywotność i ciągłość miejscowych tradycji obrazowania.

W każdym razie imponujące jest to, że wiele obrazów zachowało się dobrze, choć znajdują się raczej na dość otwartych przestrzeniach niż w jaskiniach. Głównymi atmosferycznymi wrogami sztuki naskalnej są słońce, wiatr i deszcz. Klify są jednak dobrze chronione przed wietrzeniem dzięki korzystnemu położeniu — wszystkie kamienne "balkony" są odwrócone od dominujących w regionie wiatrów. Drzewa osłaniają skały przed deszczem i światłem słonecznym. Zatrzymują też wody gruntowe, nie pozwalając im spływać po stromych kamiennych zboczach. Te skały przez tysiące lat radziły sobie z surowymi żywiołami, a wiele z nich przetrwało w zaskakująco dobrym stanie.

Pozostaje tylko jeden, najbardziej aktywny przeciwnik: człowiek. Ludzie wycinają drzewa, pozostawiając malowidła naskalne bez ochrony. Znane są przypadki nielegalnego wydobywania odłamków granitu w pobliżu skał z malowidłami, a nawet kopania pod skałami z powodu pogłosek o zakopanym niemieckim złocie. Groźny jest także wandalizm — dawne malowidła bywają zmieniane albo ścierane. Robią to niektórzy odwiedzający, a czasem nawet miejscowi, którzy nadal odprawiają rytuały przy rysunkach. Zdarzało się, że podczas obrzędu mającego przywołać deszcz polewano malowidła piwem i tłuszczem zwierzęcym. Z drugiej strony interesujące jest to, że obrazy wciąż służą rytuałom, tak jak przed wiekami, co świadczy o niezwykłej trwałości lokalnej kultury tradycyjnej.

Kim byli artyści?

Kto pozostawił te obrazy? Nie ma na to pytanie jednoznacznej odpowiedzi. Najbardziej rozpowszechniony pogląd mówi, że artyści byli przodkami współczesnych Sandawe zamieszkujących region Dodomy. Z rysunków wynika, że tworzyli je nie tylko wcześniejsi łowcy-zbieracze, lecz także pasterze, którzy później zagospodarowali te ziemie. Różnicę między ich tradycjami kulturowymi widać gołym okiem: starsze rysunki wykonywano czerwoną i żółtawą ochrą, nowsze zaś głównie białą farbą na bazie kaolinu, czasem także czernią. Dawne czerwone rysunki przedstawiają przede wszystkim ludzi i zwierzęta. Białe wydają się bardziej imaginacyjne, często pojawiają się na nich rozmaite figury geometryczne.

Jeśli próbować mówić dokładniej o ludach tworzących sztukę naskalną, najpewniej byli to Batwa, którzy w Tanzanii niemal zniknęli, a także przodkowie Sandawe i Hadza, tradycyjnie zamieszkujący ten region. Do niedawna z dużą pewnością zaliczano ich do izolowanej grupy khoisan, jednak najnowsze badania genetyczne podważyły tę teorię. Mimo to podobieństwo języków Sandawe i Hadza do języków khoisan wskazuje na pokrewieństwo mieszkańców środkowej Tanzanii z Khoisanami z Afryki Południowej.

Ciekawe byłoby prześledzenie związków oraz podobieństw — albo różnic — w technikach i rytuałach między sztuką naskalną Kondoa w centralnej Tanzanii a rysunkami znajdowanymi w Zimbabwe, Namibii, Botswanie, Eswatini i RPA, gdzie ludy khoisan żyły w izolacji. Jedną z trudności jest jednak to, że nawet w Tanzanii nie zbadano wszystkich skalnych schronień z rysunkami. Wiele odkrytych miejsc nie zostało jeszcze odpowiednio udokumentowanych. Nie wiemy nawet dokładnie, ile pojedynczych stanowisk z rysunkami istnieje. Według różnych szacunków jest ich od 150 do 450, a być może więcej. Tylko kilka jest dostępnych dla odwiedzających. Łączna liczba odnalezionych rysunków wynosi około 1 500.

Jak uważał Kofi Annan, największym zagrożeniem dla sztuki naskalnej jest być może zaniedbanie: brak zainteresowania ze strony urzędników i niedostatek środków na badanie oraz ochronę tych miejsc dziedzictwa kulturowego sprawiają, że pozostają one bezbronne. Misja badania rysunków, rozpoczęta w latach 50. XX wieku przez paleontolożkę Mary Leakey, powinna być kontynuowana. Tanzańska sztuka naskalna wciąż czeka na swoich badaczy. Wspomniane już miejsca, takie jak Kolo 1, z przygotowanym dojściem, czekają na odwiedzających, którzy przyczynią się do ich popularyzacji i finansowania. Te dawne stanowiska pozwalają podczas safari w Afryce zajrzeć w odległą przeszłość i zobaczyć jedne z najstarszych przejawów ludzkiej sztuki i kultury.

Jak zobaczyć sztukę naskalną w Kondoa?

Wizytę w Kolo — gdzie znajdują się 3 najpopularniejsze stanowiska sztuki naskalnej i niewielkie muzeum — można zaplanować osobno albo połączyć z odwiedzeniem parków narodowych, takich jak Tarangire i Jezioro Manyara. Stosunkowo blisko leży również Park Narodowy Arusha.

Do Kondoa dojedziesz samochodem z Arushy w 3,5 godziny. Sama wycieczka trwa około 1,5 godziny. Do rysunków trzeba wejść po schodach, ale podejście nie jest wysokie.

Jeśli interesuje Cię wizyta przy słynnych stanowiskach sztuki naskalnej w Tanzanii, napisz do naszego opiekuna podróży, a w Altezza Travel dodamy tę wycieczkę do Twojego programu safari.

Opublikowano 15 grudnia 2022
Standardy redakcyjne

Wszystkie treści Altezza Travel powstają przy udziale ekspertów i po rzetelnym researchu, zgodnie z naszą polityką redakcyjną.

O autorze
Yurii Bogorodskiy

Yurii, etatowy badacz i autor w Altezza Travel, mieszka w Tanzanii od 2019 roku. Poznał wiele mniej uczęszczanych miejsc w kraju, w tym Parki Narodowe Kitulo i Rubondo, Jezioro Wiktorii, Zanzibar oraz liczne stanowiska historyczne, przyrodnicze i archeologiczne.

Przeczytaj biografię
Dodaj komentarz
Dziękujemy za komentarz!
Pojawi się na stronie po weryfikacji
Jeśli masz pytania, zawsze możesz napisać do nas na WhatsAppie

Chcesz dowiedzieć się więcej o wyprawach w Tanzanii?

Skontaktuj się z naszym zespołem. Znamy najważniejsze miejsca w całej Tanzanii. Nasi konsultanci wypraw, pracujący u podnóża Kilimandżaro, chętnie podpowiedzą i pomogą zaplanować podróż dopasowaną do Ciebie.

Zobacz więcej ciekawych artykułów

Gotowe
Otrzymaliśmy Twoje zapytanie
Jeśli chcesz porozmawiać teraz z naszym zespołem, kliknij poniżej, aby napisać do nas na WhatsApp
Ups!
Przepraszamy, coś poszło nie tak...
Skontaktuj się z nami przez czat online lub WhatsApp – chętnie pomożemy.
Planujesz podróż do Tanzanii?
Jesteśmy tu, żeby pomóc
RU
Preferuję:
Klikając „Wyślij”, akceptujesz naszą Politykę prywatności.