Wstecz

Jak przygotować się do trekkingu wysokogórskiego

counter article 26471
Ocena:
Czas czytania: 20 min
Wspinaczka Wspinaczka

Wyprawa w wysokie góry wymaga czegoś więcej niż samej miłości do gór. Potrzebne są staranne planowanie, przygotowanie fizyczne i zrozumienie wyzwań, które czekają na stokach. W tym przewodniku omawiamy podstawy trekkingu wysokogórskiego: teorię, możliwe trudności, strategie aklimatyzacji, trening, sprzęt oraz praktyczne wskazówki, które pomagają bezpiecznie przejść przez wyprawę.

Człowiek w górach

W sierpniu 1980 roku, pośród białej, martwej pustyni śniegu, otulony mgłą, samotny człowiek stał na niezwykłej wysokości. Wysokościomierz pokazywał 8200 – metry nad poziomem morza, strefę, w której żaden organizm nie jest w stanie funkcjonować bez konsekwencji. Nawet krótki pobyt tak wysoko stanowi zagrożenie dla zdrowia i życia. Mężczyzna stał jednak, kołysząc się lekko, i zastanawiał się, jak on oraz jego wyimaginowany towarzysz zmieszczą się w maleńkim namiocie, który właśnie rozstawił.

Towarzysza nie było. Mężczyzna, owinięty ciepłą odzieżą, martwił się jednak, że jego partner nie będzie miał wystarczająco dużo jedzenia. Przeciął więc kawałek mięsa na pół, żeby było sprawiedliwie. Gdy się odwrócił, samotny alpinista zrozumiał, że w tym zimnym, śnieżnym świecie jest zupełnie sam. Partner wspinaczkowy, z którym przez ostatnie godziny dzielił wszystko, istniał wyłącznie w jego skrajnie zmęczonym mózgu, pozbawionym tlenu, odpoczynku i ciepła.

Tym wspinaczem był legendarny a ośnieżoną górą, na którą wchodził, był monumentalny i śmiertelnie niebezpieczny Everest. Messner jako pierwszy człowiek zdobył samotnie, bez dodatkowego tlenu. Podczas wejścia wpadł do szczeliny, długo walczył o wydostanie się i był bliski odwrotu. Termin wspinaczki był nietypowy – trwał monsun, a pogoda była niekorzystna. Tuż przed ostatnim odcinkiem warunki się pogorszyły: napłynęła mgła i zaczął padać lekki śnieg. Przy tak dużym niedotlenieniu i w trudnej pogodzie mózg Messnera zaczął zawodzić.

Później Messner przyznał, że samotne wejście na Everest bez dodatkowego tlenu było najtrudniejszą rzeczą, jaką kiedykolwiek zrobił. Kiedy zszedł do obozu, jego partnerka, Nena Olgin, zapisała w dzienniku: „Wyglądało, jakby z przełęczy zszedł pijany człowiek, a nie ten sam mężczyzna, który wyszedł 4 dni wcześniej”. Messner był wyczerpany fizycznie i psychicznie. Po powrocie lekarze w obozie zapytali go, dlaczego poszedł tam umrzeć. Jego odpowiedź przeszła do historii: „Poszedłem tam, żeby żyć”. Ta historia dobrze pokazuje, co może dziać się z człowiekiem na dużej wysokości.

Wysokość a samopoczucie

Co dzieje się z ludźmi, którzy wchodzą tak wysoko, gdzie organizm mierzy się z obcymi mu warunkami? Nasi przodkowie ewoluowali na wysokościach zbliżonych do poziomu mórz i oceanów. Migracja do nietypowych środowisk nastąpiła stosunkowo niedawno, a historia alpinizmu liczy mniej niż 2 stulecia.

Istnieją oczywiście wyjątki: społeczności osiedlone wysoko w górach, funkcjonujące tam w możliwych do zniesienia warunkach. Najbardziej znane przykłady to La Rinconada, miasto w Peru położone na wysokości 5 100 m n.p.m., Tuiwa, tybetańska wieś w Chinach na wysokości 5 070 m n.p.m., wysokogórskie Santa Barbara w Boliwii na 4 774 m n.p.m. oraz Karzok, indyjska wieś położona co najmniej 4 570 m n.p.m. Z punktu widzenia medycyny górskiej wszystkie leżą w strefie bardzo dużej wysokości, co bez wątpienia wpływa na zdrowie mieszkańców.

Co skłania ludzi do osiedlania się tak wysoko? La Rinconada to miasto górnicze, w którym kilka tysięcy osób pracuje w ciężkich warunkach przy wydobyciu złota. Mieszkańcy żyją w stałym niedoborze tlenu i zimnym powietrzu, w którym nie rosną nawet drzewa. W Tuiwie mieszka mniej niż 200 osób prowadzących bardzo prosty tryb życia. O tej wsi wiemy niewiele, ale historia Tybetu silnie wiąże się z praktykami duchowymi, co mogło być powodem odosobnienia pierwszych osadników. Santa Barbara w Boliwii, podobnie jak La Rinconada, powstała dzięki kopalniom i w istocie jest niewielką osadą górniczą. Indyjska wieś Karzok leży obok buddyjskiej świątyni.

Wydaje się, że tylko religia i złoto potrafią skłonić ludzi do życia tam, gdzie codzienność jest tak wymagająca. Wszystkie te wysokogórskie osady są wyjątkami. Większość ludzi mieszka jednak w miastach położonych znacznie bliżej poziomu morza. Jeśli spojrzysz na światowe metropolie, zobaczysz, że ich wysokość często liczy się w dziesiątkach metrów. To w takich warunkach kształtował się ludzki organizm.

Czasem jednak ludzie opuszczają znajome miasta i ruszają wysoko w góry. Pcha ich coś więcej niż chęć zysku czy potrzeby duchowe. Bywa to pragnienie wyprawy i sprawdzenia siebie. Góry wzywają człowieka, a wielu odpowiada na to wezwanie. Właściwe przygotowanie do ekspedycji górskiej i odpowiednie decyzje podczas samego wejścia znacząco zwiększają bezpieczeństwo i zmniejszają ryzyko zdrowotne.

Zagrożenia zdrowotne na dużej wysokości

Co dokładnie odczuwa nieprzygotowany organizm na dużej wysokości? Skutki pobytu wysoko mogą być różne i nie oznacza to, że każdy doświadczy ich wszystkich. Lepiej jednak znać je wcześniej. Omówmy objawy aklimatyzacji wysokościowej – od łagodnych po najcięższe i najrzadsze, pojawiające się wtedy, gdy organizm ma trudności z przystosowaniem.

Wysokość działa na ludzi w różny sposób. Jedni odczuwają tylko lekki dyskomfort i prawie go nie zauważają, inni cierpią, ale mimo to docierają do celu. U niektórych złe samopoczucie pojawia się już powyżej 1 500 m n.p.m.

Łagodna ostra choroba górska

Na dużych wysokościach mogą pojawić się następujące objawy:

  • Bóle głowy
  • Osłabienie
  • Duszność podczas marszu lub innego wysiłku
  • Utrata apetytu
  • Nudności lub wymioty
  • Zawroty głowy
  • Przyspieszone bicie serca
  • Mrowienie skóry
  • Obrzęk dłoni, stóp i twarzy
  • Częstsze oddawanie moczu lub wzdęcia
  • Bezsenność
  • Zaburzenia oddychania podczas snu
  • Krwawienia z nosa
  • Ogólne złe samopoczucie

Mogą wystąpić także inne objawy, szczególnie u osób z chorobami przewlekłymi, kobiet w ciąży lub dzieci. Żaden z wymienionych symptomów nie jest „obowiązkowy” podczas trekkingu wysokogórskiego. Pojawienie się części z nich w ciągu 12-24 godzin od rozpoczęcia podejścia jest jednak prawdopodobne.

Jeśli objawy się pojawiają, ale nie uniemożliwiają dalszego podejścia, można uznać to za dobry znak – organizm rozpoczął adaptację. Z kolei brak częstszego oddawania moczu może świadczyć o słabej aklimatyzacji i odwodnieniu.

Wystąpienie kilku objawów jednocześnie może wskazywać na chorobę wysokościową. Razem mogą tworzyć jej najłagodniejszą postać – ostrą chorobę górską (AMS). Organizm reaguje wtedy mechanizmami adaptacyjnymi. Przy udanej aklimatyzacji symptomy słabną albo znikają całkowicie w ciągu kilku godzin lub dni. Najczęściej trwa to 1-2 dni.

Ciężka choroba wysokościowa: obrzęk płuc i obrzęk mózgu

Istnieją także ciężkie postacie choroby wysokościowej, w których płyn zaczyna gromadzić się w narządach wewnętrznych. Może to prowadzić do wysokogórskiego obrzęku płuc (HAPE) lub wysokogórskiego obrzęku mózgu (HACE). W najgorszych przypadkach oba procesy rozwijają się jednocześnie. Objawy obrzęku trzeba traktować bardzo poważnie, aby szybko zareagować i zatrzymać postęp choroby. W takich sytuacjach liczy się każda godzina.

Objawy wysokogórskiego obrzęku płuc (HAPE):

  • Duszność nawet w spoczynku
  • Uczucie ucisku w klatce piersiowej
  • Niemożność leżenia, natychmiastowa potrzeba siadania – często z wybudzaniem się
  • Kaszel, czasem z wilgotną lub krwistą plwociną
  • Osłabienie

Wysokogórski obrzęk płuc rozpoznaje się, gdy występują 2 z powyższych objawów. Dodatkowe sygnały to przyspieszony oddech i tętno, świsty podczas oddychania oraz sinawy odcień skóry.

Czynniki ryzyka rozwoju obrzęku płuc obejmują wcześniejsze choroby układu oddechowego i sercowo-naczyniowego, a także przewlekłe i ostre infekcje, takie jak zapalenie płuc, angina czy zapalenie oskrzeli. Obrzęk płuc może zostać wywołany również nadmiernym wysiłkiem, zanim organizm w pełni przystosuje się do wysokości. Dlatego zaleca się powolne podejście i częste przerwy na odpoczynek.

Leczenie HAPE obejmuje tlenoterapię, odpoczynek, ogrzanie organizmu oraz – jeśli choroba postępuje – natychmiastowe zejście niżej. Zalecane leczenie farmakologiczne może obejmować nifedypinę, która znajduje się w każdej apteczce Altezza Travel.

Objawy wysokogórskiego obrzęku mózgu (HACE):

  • Zmęczenie i ospałość
  • Dezorientacja, zmieniony stan psychiczny, trudności z myśleniem i wyrażaniem myśli
  • Nudności
  • Przyspieszone bicie serca
  • Ataksja, czyli zaburzenie ruchowe objawiające się upośledzoną koordynacją – przypomina zachowanie osoby pijanej
  • Gorączka
  • Fotofobia, czyli bolesna nadwrażliwość na światło

Obrzęk mózgu to najcięższa i zagrażająca życiu postać choroby wysokościowej. Jeśli słyszałeś o śmierci wspinaczy na Evereście, która nie była skutkiem wypadku, w wielu przypadkach przyczyną był właśnie wysokogórski obrzęk mózgu. Dochodziło do niego wtedy, gdy wspinacze ignorowali chorobę i kontynuowali podejście. Choroba często rozwija się szybko: w ciągu 24 godzin od pojawienia się poważnych objawów może dojść do śpiączki, a następnie śmierci.

Leczenie HACE obejmuje tlenoterapię, natychmiastowe zejście, jeśli stan się nie stabilizuje, oraz ewakuację w razie pogorszenia, gdy chory nie jest w stanie poruszać się samodzielnie. Jako lek stosuje się deksametazon. On również znajduje się w apteczkach Altezza Travel.

Strefy wysokościowe

Na jakich wysokościach pojawiają się określone skutki? W medycynie górskiej wysokość dzieli się na 3 strefy o odmiennych cechach, przede wszystkim na podstawie ciśnienia, które wpływa na zawartość tlenu w powietrzu.

Te 3 strefy to:

  • 1 500-3 500 m n.p.m. – duża wysokość
  • 3 500-5 500 m n.p.m. – bardzo duża wysokość;
  • powyżej 5 500 m n.p.m. – wysokość ekstremalna.

Trzeba też wspomnieć o granicy 8 000 m n.p.m. Wszystko powyżej niej określa się jako strefę śmierci. Na takiej wysokości samopoczucie gwałtownie i wyraźnie się pogarsza. Dłuższy pobyt nie jest możliwy, ponieważ układy organizmu pod wpływem obciążenia po prostu przestają działać, co prowadzi do śmierci. Maksymalny czas przebywania na takiej wysokości to 2-3 dni, i dotyczy to doświadczonych wspinaczy używających dodatkowego tlenu. Aklimatyzacja powyżej 8 000 m n.p.m. nie jest możliwa. Na Ziemi jest 14 szczytów przekraczających tę wysokość.

Jak wspomnieliśmy wcześniej, życie na poziomie morza jest dla człowieka najłatwiejsze. Na wysokości 0 m n.p.m. średnie ciśnienie atmosferyczne na Ziemi wynosi około Odpowiada to około 760 milimetrom słupa rtęci (mmHg). Osoby o podwyższonej wrażliwości meteorologicznej czasem śledzą te wartości w prognozach pogody. Ma to szczególne znaczenie przy niskim lub wysokim ciśnieniu tętniczym, problemach oddechowych albo zaburzeniach krążenia. Ciśnienie zewnętrzne wpływa na stan naczyń krwionośnych, a tym samym na dostarczanie tlenu do organizmu i ogólne samopoczucie.

Ciśnienie powietrza nie jest powiązane z wysokością w sposób idealnie liniowy; wpływa na nie także pogoda, zwłaszcza temperatura i wilgotność. W wilgotnym klimacie morskim choroba wysokościowa może pojawić się niżej niż w regionach suchych. Na przykład na Kamczatce i w Patagonii objawy choroby wysokościowej bywają odczuwalne poniżej 1 500 m n.p.m., podczas gdy w suchych Himalajach skutki dużej wysokości są zauważalne dopiero od 3 500 m n.p.m. albo jeszcze wyżej. Sama wysokość nad poziomem morza nie wystarcza więc do oceny ryzyka.

Oddychanie na dużych wysokościach

Aby zrozumieć, jak działa układ oddechowy, trzeba znać nie tylko ciśnienie atmosferyczne, lecz także ciśnienie parcjalne. To miara ciśnienia wywieranego przez określony składnik gazowy powietrza, tak jakby zajmował tę samą objętość co wszystkie gazy razem. Powietrze zawiera azot, tlen, argon, dwutlenek węgla i inne gazy. Najważniejszy jest dla nas tlen, którego udział wynosi Jego proporcja pozostaje taka sama na każdej wysokości, ale wraz ze wzrostem wysokości spada ciśnienie parcjalne tlenu, ponieważ obniża się ciśnienie atmosferyczne.

Im wyżej nad poziomem morza znajduje się człowiek, tym niższe jest ciśnienie atmosferyczne. Siła grawitacji słabnie, dzięki czemu gazy mogą swobodniej rozpraszać się w powietrzu. W konsekwencji spada także ciśnienie parcjalne tlenu. Na poziomie morza wynosi ono w atmosferze około 21,2 kPa. Ciśnienie atmosferyczne zmniejsza się mniej więcej o połowę co 5 500 m, a wraz z nim spada ciśnienie parcjalne tlenu. Innymi słowy, wdychasz tę samą objętość powietrza co wcześniej, ale zawiera ono mniej tlenu.

Spójrzmy na Mount Everest, najwyższą górę Ziemi, aby zobaczyć, jak to wygląda w praktyce. U podnóża Everestu ciśnienie parcjalne tlenu jest bliskie znanej nam normie 21 kPa, więc oddycha się łatwo. W bazach pod Everestem, położonych na wysokości 5 150-5 364 m n.p.m., ciśnienie atmosferyczne spada mniej więcej o połowę. Dla uproszczenia przyjmijmy 50 kPa, czyli połowę 100 kPa na poziomie morza. Udział tlenu w powietrzu pozostaje taki sam, około 1/5, czyli 20,946%, dlatego ciśnienie parcjalne tlenu zmniejsza się mniej więcej o połowę – do nieco ponad 10 kPa. Im wyżej, tym wyraźniejszy staje się jednak wykładniczy charakter tego spadku.

Na szczycie Mount Everestu, na wysokości 8 848 m n.p.m., ciśnienie atmosferyczne wynosi zaledwie 33,7 kPa, a udział tlenu pozostaje bliski 1/5. Po obliczeniu 21% z 33,7 kPa otrzymujemy ciśnienie parcjalne tlenu na poziomie 7,1 kPa. To 1/3 znanej normy 21 kPa. Innymi słowy, aby dostarczyć organizmowi zwyczajową ilość tlenu, trzeba wdychać 3 razy więcej powietrza.

Tymczasem we krwi spada ciśnienie parcjalne dwutlenku węgla. Tu pojawia się kolejny ważny efekt dużej wysokości. Jak działa oddychanie? W dużych naczyniach krwionośnych i w mózgu znajdują się receptory, które stale mierzą ciśnienie parcjalne dwutlenku węgla i tlenu we krwi. Informacja trafia do ośrodka oddechowego, który analizuje odczyty i określa częstotliwość oraz głębokość oddechów. Normy ciśnienia parcjalnego we krwi tętniczej ustalone są dla poziomu morza: 5,3 kPa dla dwutlenku węgla i 13 kPa dla tlenu. Gdy odczyty odbiegają od tych wartości, mózg zmusza nas do częstszego i głębszego oddychania.

Do około 2 500 m n.p.m. mózg kieruje się przede wszystkim tętniczym ciśnieniem parcjalnym dwutlenku węgla, a powyżej tej wysokości ważniejsze staje się ciśnienie tlenu we krwi. Właśnie wysokość 2 500 m n.p.m. uznaje się za graniczną dla początku choroby wysokościowej. U większości zdrowych osób na tym poziomie pojawiają się pierwsze objawy i rozpoczyna się aklimatyzacja.

Oddychanie okresowe podczas snu

Po przekroczeniu 3 000 m n.p.m. u części osób mogą wystąpić zaburzenia oddychania podczas snu. Zjawisko to nazywa się oddychaniem okresowym albo oddechem Cheyne’a-Stokesa. Przebiega w cyklach: najpierw oddechy są płytkie i rzadkie, potem częste i głębokie, następnie pojawia się kilkusekundowa przerwa w oddychaniu, po której cykl się powtarza.

Podczas takiej przerwy można obudzić się z uczuciem duszenia. Na dużej wysokości niespokojny sen bardzo męczy i utrudnia wspinaczom właściwy odpoczynek. Zmiana rytmu oddychania wynika z reakcji ośrodka oddechowego na ciśnienie parcjalne 2 gazów we krwi tętniczej: dwutlenku węgla i tlenu. U osób, które po raz pierwszy przebywają wysoko, uznaje się to za normalną reakcję.

Odwodnienie

Niskie ciśnienie atmosferyczne przyspiesza parowanie wilgoci, co prowadzi do odwodnienia. Podczas nabierania wysokości trzeba stale o tym pamiętać. Drugim czynnikiem sprzyjającym odwodnieniu może być częstsze oddawanie moczu.

Czasem człowiek nie zauważa odwodnienia i nie odczuwa pragnienia. Brak wody w organizmie prędzej czy później wpływa jednak na jego funkcjonowanie. Trzeba pić regularnie, nawet wtedy, gdy nie ma się na to ochoty. Optymalna rekomendacja to 3-4 l dziennie.

Promieniowanie ultrafioletowe

Promieniowanie ultrafioletowe to zagrożenie, o którym nie wolno zapominać, zwłaszcza przy silnym nasłonecznieniu na dużej wysokości. Im wyżej wchodzisz, tym bardziej jesteś narażony na działanie UV. W terenie śnieżnym, takim jak Everest, wpływ promieniowania jest jeszcze silniejszy, ponieważ światło odbija się od śniegu. Rośnie ryzyko oparzeń słonecznych.

Przed promieniami UV chronią odzież, krem z filtrem na twarz i dłonie oraz okulary przeciwsłoneczne. Warto pamiętać także o chuście typu buff, którą można podciągnąć z szyi na twarz, osłaniając się jednocześnie przed słońcem i zimnem.

Zimno

Niska temperatura to kolejny kluczowy czynnik, który trzeba uwzględnić przed wyjściem w góry. W górach zawsze jest chłodno, a im wyżej wchodzisz, tym zimniej się robi. Niekomfortowej temperaturze mogą towarzyszyć silny wiatr i wysoka wilgotność. Dochodzi jeszcze temperatura odczuwalna, często znacznie niższa niż wartości widoczne w prognozie pogody przed wyprawą.

Zimno i wysoka wilgotność nie są dobrym połączeniem w górach.
Zimno i wysoka wilgotność nie są dobrym połączeniem w górach.
Mokry śnieg dodatkowo utrudnia wspinaczkę. Zdjęcia wykonano podczas wyprawy Altezza Travel w 2019 roku, w drodze na szczyt Kilimandżaro, przy Stella Point, na wysokości 5 756 m n.p.m.
Mokry śnieg dodatkowo utrudnia wspinaczkę. Zdjęcia wykonano podczas wyprawy Altezza Travel w 2019 roku, w drodze na szczyt Kilimandżaro, przy Stella Point, na wysokości 5 756 m n.p.m.

Jeśli w takich warunkach trafisz na deszcz, sytuacja stanie się jeszcze trudniejsza. Zimno to bardzo ważny czynnik w przygotowaniach i planowaniu wejścia. Trzeba mieć dodatkowy komplet ciepłej odzieży oraz zapasowe skarpety i rękawice na wypadek przemoczenia podstawowego zestawu. Na wysokościach ekstremalnych rośnie ryzyko odmrożeń.

Rzetelny organizator wypraw nie tylko informuje uczestników o niezbędnym wyposażeniu, lecz także je udostępnia. Na Kilimandżaro Altezza Travel prowadzi największy magazyn sprzętu górskiego, w którym każdy wspinacz może wypożyczyć wszystko – od odzieży po śpiwory.

Pobierz PDF z listą sprzętu na Kilimandżaro
Pobierz PDF z listą sprzętu na Kilimandżaro
Bezpłatna lista sprzętu na Kilimandżaro z wyposażeniem potrzebnym podczas trekkingu i rekomendacjami ekspertów Altezza Travel
Pobierz PDF z listą sprzętu na Kilimandżaro

Pobierz PDF z listą sprzętu na Kilimandżaro

Wyślemy listę sprzętu w PDF na Twój adres e-mail
RU
To pole nie może być puste
Jak mamy się z tobą skontaktować?
Klikając „Wyślij”, akceptujesz naszą Politykę prywatności.

Jak przygotować organizm do dużych wysokości?

Jak przygotować ciało do pobytu na dużej wysokości? Krótka odpowiedź brzmi: nie da się tego zrobić w pełni. Choroba wysokościowa może dotknąć każdego, niezależnie od stanu zdrowia, wieku, płci i innych czynników. Nie ma konkretnych ćwiczeń, które zapobiegają ostrej chorobie górskiej albo jej pojedynczym objawom. Sportowcy regularnie trenujący na swojej zwykłej wysokości są na nią narażeni tak samo jak osoby, które nigdy nie uprawiały sportu. W ciągu ponad 10 lat organizowania wypraw na Kilimandżaro wielokrotnie widzieliśmy, jak sprawni mężczyźni-sportowcy mieli trudności, podczas gdy nieprzygotowane młode kobiety wchodziły na górę lekko i bez większego dyskomfortu.

Nie ma bezpośredniej zależności między ryzykiem choroby wysokościowej a chorobami przewlekłymi, takimi jak cukrzyca czy choroby płuc. Osoby z odchyleniami od prawidłowej pracy układu oddechowego i sercowo-naczyniowego powinny jednak szczególnie uważnie obserwować swoje samopoczucie podczas podejścia. Nie potwierdzono też związku między ryzykiem choroby a wiekiem wspinaczy, choć czasem mówi się, że młodzi ludzie są bardziej podatni na chorobę wysokościową niż osoby starsze. To twierdzenie najczęściej odnosi się jednak do młodych mężczyzn w wieku 16-25 lat.

Niektórzy trenerzy zalecają ćwiczenia wytrzymałościowe, takie jak bieganie czy pływanie, ale nie odtwarzają one warunków panujących na dużej wysokości. Dobra kondycja fizyczna pomaga, ponieważ ułatwia marsz, podejście i przenoszenie obciążeń. Osoba bez nadwagi i w dobrej formie sportowej zużywa mniej energii niż ktoś prowadzący siedzący tryb życia, gdy podczas wyprawy górskiej rośnie wysiłek. Osłabiony organizm albo nadmiar tkanki tłuszczowej w stosunku do masy mięśniowej oznaczają 2 wyzwania naraz: wysiłek fizyczny i adaptację do wysokości. Nie zawsze wiadomo, czy zasobów wystarczy na oba. Ćwiczenia kardio bez wątpienia pomogą przygotować organizm do gór, ale żaden trening nie przygotuje w pełni na wyzwania związane z nabieraniem wysokości.

Jedyną rzeczą, którą teoretycznie można zrobić na znanej wysokości, jest trening w komorze hipobarycznej symulującej niskie ciśnienie atmosferyczne. To jednak procedura medyczna, złożona i wymagająca obecności specjalistów. Dla większości osób jest niedostępna, ponieważ takie komory wykorzystuje się do szkolenia astronautów, pilotów i spadochroniarzy. Istnieją też namioty wysokościowe, w których ciśnienie pozostaje normalne, ale stężenie tlenu spada ze zwykłych 21% do 12%, symulując niskie ciśnienie parcjalne tlenu na dużej wysokości. Takich namiotów używa się nocą przez 1 tydzień przed podejściem.

Dobrą strategią jest aklimatyzacja poprzez wcześniejsze wyprawy na niższe wysokości przed wejściem w wysokie góry. Na przykład przed wejściem na Kilimandżaro można wybrać wysokogórski trekking na Mount Meru, który pomaga organizmowi przyzwyczaić się do wysiłku i daje potrzebne przygotowanie aklimatyzacyjne. Im wyższą górę planujesz zdobyć, tym ważniejsze jest staranne zaplanowanie stopniowej aklimatyzacji na niższych wysokościach, aby organizm mógł adaptować się płynnie. Ma to szczególne znaczenie przed najwyższymi szczytami Karakorum i Himalajów.

Po co tak szczegółowo opisaliśmy skutki pobytu na dużej wysokości? Przede wszystkim po to, aby pokazać ich złożoną naturę biochemiczną, ujawniającą się na ekstremalnych wysokościach, gdzie człowiek nigdy nie mieszkał. W warunkach miejskich nie ma specjalnych programów treningowych do tego celu, a większość osób nie jest w stanie przygotować organizmu do wysokości ekstremalnych bez wyjścia w góry i stopniowego zwiększania wysokości noclegów.

Jest tylko jeden wyjątek – pochodzenie człowieka i wysokość, na której mieszka. Jeśli pochodzisz z Tybetu, Andów, Wyżyny Abisyńskiej albo innych regionów wysokogórskich i stale żyłeś na dużej wysokości, istnieje szansa, że dziedzictwo genetyczne da Ci przewagę. U mieszkańców Tybetu obserwuje się większą pojemność płuc i zdolność do częstszego oddychania niż u innych ludzi na świecie. Mieszkańcy Andów mają objętość krwi pozwalającą przenosić więcej hemoglobiny niż u innych populacji. U wysokogórskich mieszkańców Etiopii poziom hemoglobiny jest ogólnie wyższy niż u osób żyjących na nizinach. Wszystko to wskazuje na genetyczną adaptację populacji zamieszkujących góry od tysięcy lat. Ludzie żyjący powyżej 2 500 m n.p.m. stanowią nieco ponad 1% populacji świata.

Co powinni zrobić wszyscy pozostali, których natura nie przygotowała wcześniej do wysokości? Odpowiedź jest prosta: przestrzegać zasad, które pomagają organizmowi adaptować się podczas podejścia.

Wskazówki dla lepszej aklimatyzacji:

Samopoczucie podczas wejścia zależy od tego, jak szybko nabierasz wysokości, ile czasu spędzasz na poszczególnych poziomach, jak intensywnie się poruszasz i czy podejmujesz dodatkowy wysiłek fizyczny. Ważne jest też przestrzeganie zasady „wchodź wysoko, śpij nisko” oraz odpowiednie nawodnienie.

W większości przypadków powodzenie aklimatyzacji zależy od jakości programu wejścia, kompetencji przewodnika i organizacji całej wyprawy, w tym namiotów, sprzętu oraz wyżywienia.

Aklimatyzacja ma także wymiar psychologiczny. Wiadomo, że osoby w stresie emocjonalnym aklimatyzują się trudniej niż ci, którzy są spokojni i psychicznie przygotowani. Zalecamy odcięcie się od codziennych spraw i skupienie myśli na drodze oraz wyprawie. Ograniczenie stresu psychicznego korzystnie wpływa na tempo aklimatyzacji, a stres je spowalnia.

Przed wejściem

Najlepszym sposobem zapobiegania chorobie wysokościowej jest umożliwienie organizmowi naturalnej aklimatyzacji. Oznacza to stopniowe nabieranie wysokości – nie tylko pod względem tempa marszu, lecz także wyboru obozów, w których spędza się noce. Główna część aklimatyzacji zachodzi podczas snu, ale aktywność w ciągu dnia również ma duże znaczenie.

Jedną z pierwszych rzeczy, które można zrobić, jest przyjęcie acetazolamidu, lepiej znanego jako Diamox, przed rozpoczęciem wejścia. Diamox to lek pomagający organizmowi radzić sobie z aklimatyzacją. Stosuje się go w terapii obrzęku mózgu i płuc oraz profilaktycznie przed wejściem na większą wysokość. Więcej o tym leku przeczytasz w naszym artykule. Jeśli wybierasz się na wyprawę na Kilimandżaro z Altezza Travel, lek ten zawsze znajduje się w apteczce wyprawowej i można go na początku lub w trakcie wejścia.

Jeśli masz istotne problemy z układem oddechowym lub sercowo-naczyniowym, przed planowaniem wejścia koniecznie skonsultuj się z lekarzem.

Wybór programu wejścia wpływa nie tylko na poziom trudności, lecz także na samopoczucie w trakcie wyprawy. Zaleca się wybieranie dłuższych programów, z większą liczbą dni. Na przykład 7-dniowe trasy na Kilimandżaro są lepszym wyborem niż krótsze warianty 6- i 5-dniowe. Im więcej czasu dasz organizmowi na adaptację, tym większa szansa na osiągnięcie planowanej wysokości i lepsze samopoczucie. Właśnie dlatego dla naszych grupowych wypraw na Kilimandżaro wybieramy dłuższe programy.

Zwróć też uwagę, czy program trekkingu górskiego obejmuje wyjścia aklimatyzacyjne. To krótkie wędrówki lub podejścia w czasie wolnym po dotarciu do każdego obozu. Ich celem jest pomoc płucom w przystosowaniu się do wysokości, z którą organizm zmierzy się w kolejnych dniach. Wchodzisz spokojnym tempem, osiągasz najwyższy punkt dnia, a następnie schodzisz do obozu na noc. Podczas snu układ krążenia pracuje nad produkcją większej liczby czerwonych krwinek, odpowiedzialnych za transport tlenu z płuc do wszystkich tkanek ciała. Następnego dnia czujesz się lepiej. To podstawowa zasada alpinizmu: „wchodź wysoko, śpij nisko”. Szczególnie dobrze działa na popularnych trasach górskich, takich jak Inca Trail w Peru czy wejście na Kilimandżaro w Tanzanii.

Poza zwiększoną produkcją czerwonych krwinek organizm odpowiada na większą wysokość także innymi zmianami fizjologicznymi w układzie oddechowym i krążenia. Dlatego wielodniowe programy wejścia są lepsze niż krótkie.

Dokładnie sprawdź informacje o operatorze górskim, z którym planujesz wejście. Rzetelna firma przedstawi szczegółowe informacje o programach wspinaczkowych: trasę, sprzęt obozowy i osobisty, plan posiłków, profesjonalizm i wyszkolenie przewodników, wsparcie medyczne podczas wypraw, podejście do ryzyka zdrowotnego uczestników, ubezpieczenie oraz plan ewakuacji w sytuacjach awaryjnych, aby zadbać o bezpieczeństwo klientów.

W Altezza Travel szczegółowo opisujemy na przykład, jak przygotować się do wejścia na Kilimandżaro.

Najważniejsze zalecenia podczas wejścia:

Podczas wyprawy przestrzegaj kilku prostych zasad, które pomagają uniknąć ciężkich objawów choroby wysokościowej i zwiększają komfort wejścia:

  • Poruszaj się możliwie najwolniej przez całą wyprawę
  • Pij więcej wody niż zwykle – 3-4 l dziennie.
  • Nie pomijaj posiłków, nawet jeśli tracisz apetyt.
  • Unikaj nadmiernego wysiłku, szczególnie przez pierwsze 48 godzin. Najlepiej zrezygnować z aktywności sportowej przez cały czas wejścia.
  • Unikaj alkoholu, leków nasennych i tytoniu przed wejściem oraz w jego trakcie.
  • Obserwuj samopoczucie, a jeśli pojawi się kilka objawów choroby wysokościowej, poinformuj przewodnika.
  • W razie pogorszenia choroby wysokościowej schodź niżej. Często zejście o zaledwie 500 m wystarcza, aby objawy ustąpiły.
  • Na wysokościach ekstremalnych, przy nasileniu objawów, użyj dodatkowego tlenu. Decyzję podejmuje główny przewodnik grupy.

Więcej o wspinaczce z Altezza Travel przeczytasz w naszym specjalnym artykule o aklimatyzacji na Kilimandżaro. Opisujemy w nim pracę przewodników, obowiązkowe codzienne kontrole medyczne oraz działania podejmowane przez przewodników ratunkowych w przypadku ostrej choroby wysokościowej. Znajdziesz tam także dokładniejsze informacje o stadiach ostrej choroby górskiej, wysokogórskim obrzęku płuc i obrzęku mózgu.

Jeśli chcesz sprawdzić swoje siły w górach, zapraszamy na Kilimandżaro, najwyższy szczyt Afryki. To dobre miejsce dla osób, które nie zdobywały jeszcze wysokich gór, ale chcą spróbować. Nie musisz być sportowcem ani mieć specjalistycznego sprzętu, aby wejść na najwyższy szczyt Afryki. Z Altezza Travel możesz spokojnie skupić się na drodze i swoim samopoczuciu podczas trekkingu wysokogórskiego.

Opublikowano 16 listopada 2023 Zaktualizowano 20 maja 2026
Standardy redakcyjne

Wszystkie treści Altezza Travel powstają przy udziale ekspertów i po rzetelnym researchu, zgodnie z naszą polityką redakcyjną.

O autorze
Thomas Becker

W 2013 roku Thomas Becker przeniósł się z Niemiec do Tanzanii, urzeczony urokiem tego kraju. Poznawał różne regiony, lokalną kulturę, tradycje, geografię i dziką przyrodę.

Przeczytaj biografię
Dodaj komentarz
Dziękujemy za komentarz!
Pojawi się na stronie po weryfikacji
Jeśli masz pytania, zawsze możesz napisać do nas na WhatsAppie

Chcesz dowiedzieć się więcej o wyprawach w Tanzanii?

Skontaktuj się z naszym zespołem. Znamy najważniejsze miejsca w całej Tanzanii. Nasi konsultanci wypraw, pracujący u podnóża Kilimandżaro, chętnie podpowiedzą i pomogą zaplanować podróż dopasowaną do Ciebie.

Zobacz więcej ciekawych artykułów

Gotowe
Otrzymaliśmy Twoje zapytanie
Jeśli chcesz porozmawiać teraz z naszym zespołem, kliknij poniżej, aby napisać do nas na WhatsApp
Ups!
Przepraszamy, coś poszło nie tak...
Skontaktuj się z nami przez czat online lub WhatsApp – chętnie pomożemy.
Planujesz podróż do Tanzanii?
Jesteśmy tu, żeby pomóc
RU
Preferuję:
Klikając „Wyślij”, akceptujesz naszą Politykę prywatności.