Wstecz

Pierwsze wejście Nimsdaia na Kilimandżaro

counter article 29411
Ocena:
Czas czytania: 6 min
Wspinaczka Wspinaczka

Nimsdai, znany też jako Nims, a oficjalnie , jest żywą legendą wśród trekkersów górskich, nie mówiąc już o zawodowych himalaistach. Po ustanowieniu kilku rekordów i dokonaniu rzeczy, która wcześniej wydawała się niemożliwa – zdobyciu 14 ośmiotysięczników w tak krótkim czasie – Nimsdai postanowił pojechać do Afryki na krótki odpoczynek i wejść na wysokość 5 895 m n.p.m. Nie, to nie pomyłka: to, co inni uznają za poważne wyzwanie i skrajny wysiłek, Nims traktuje jak dzień odpoczynku. W drodze na szczyt towarzyszyła mu Altezza Travel.

Nimsdai i Kilimandżaro: początek

Ten człowiek lubi stawiać sobie poprzeczkę wysoko. Pójść w ślady braci i dołączyć do jednostki Gurkhów tylko po to, by udowodnić, że nie jest się najsłabszym w rodzinie? Jasne. Zostać pierwszym Gurkhą w historii przyjętym do elitarnej brytyjskiej jednostki specjalnej i pokonywać kilometry pod powierzchnią lodowatego oceanu? Dlaczego nie. Stać się kimś w rodzaju prawdziwego Jasona Bourne’a i brać udział w tajnych operacjach... W tym miejscu Nims przerywa opowieść o sobie, wyjaśniając, że przepisy brytyjskiego Ministerstwa Obrony zabraniają ujawniania szczegółów służby.

Postawić wszystko na jedną kartę, zastawić dom i ruszyć za marzeniem, gdy bezpieczna wojskowa emerytura jest już tuż za rogiem? Zróbmy to. Wejść w ekstremalny alpinizm, żeby sprawdzić granice ludzkiego ciała? Dokładnie tego trzeba. Zdobywać najwyższe szczyty świata, bić własne rekordy Guinnessa, kiedy inni pukają się w czoło? Wygląda na to, że Nimsa napędzają właśnie niemożliwość planów i wątpliwości ludzi wokół. Zostać pierwszym człowiekiem, który zdobył K2 zimą? …Krótko mówiąc, wiesz już, z kim mamy do czynienia.

I tak przyszła kolej na najwyższą górę Afryki. Zwykle wyprawy na Kilimandżaro trwają od 6 do 8 dni. Ale jeśli za cel bierze się Nimsdai Purja, a rzecz dotyczy zaledwie 5 895 m n.p.m., czemu nie wejść na szczyt w kilka godzin, bez tracenia dni na aklimatyzację, odpoczynek, sen i inne drobiazgi? Poza tym ze szczytu wcale nie trzeba schodzić pieszo – można zlecieć paralotnią. Paralotniarstwo na Kilimandżaro zyskuje popularność, a dla Nimsdaia jest także jedną z pasji. Zadanie zaczęło więc wyglądać wystarczająco ambitnie i ciekawie. Pozostało tylko znaleźć organizatora gotowego przygotować wyprawę na „dach Afryki”.

Która firma jest tu uznawana za największą pod względem obrotów i najwyżej ocenianą przez klientów? Altezza Travel, która od ponad 10 lat organizuje wejścia na afrykański wulkan. Do tego zaufani znajomi polecili Nimsdaiowi właśnie Altezza Travel. Decyzja zapadła: Nims pójdzie na Uhuru Peak z przewodnikami i charakterystycznymi żółto-czarnymi namiotami.

Jak przebiegła wyprawa Nimsa na szczyt Kilimandżaro

25 sierpnia 2022 r. Nimsdai wszedł do Parku Narodowego Kilimandżaro przez bramę Mweka na wysokości 1 640 m n.p.m. Towarzyszyło mu 3 przewodników Altezza Travel: Baraka, Elia i Stanley. Ustalono, że pójdą bez dużego bagażu, szybkim tempem, ale bez forsowania organizmu. Grupa ruszyła o 15:00.

Kilka godzin wcześniej grupa wsparcia złożona z przewodników i tragarzy podeszła do obozu Kosovo, aby rozstawić namioty, w których Nimsdai miał odpocząć przed atakiem szczytowym. Tragarze mieli również dostarczyć żywność i sprzęt paralotniowy. Nims pasjonuje się paralotniarstwem i planował efektowny lot ze szczytu wulkanu, jeśli pogoda na to pozwoli. Przygotowaliśmy dla niego lądowisko w pobliżu miasta Moshi. Prognozy były jednak złe, więc lot paralotnią stanął pod znakiem zapytania.

O 22:30 Nims i przewodnicy Altezza Travel dotarli do obozu Kosovo na wysokości 4 800 m n.p.m. Czekała tam ciepła kolacja i wygodne namioty do odpoczynku. Stella Point, czyli miejsce startu paralotni, oraz Uhuru Peak były już blisko – podejście Nimsdaia przebiegało bardzo szybko. Przed świtem zostało trochę czasu, który himalaista spędził na rozmowach z naszymi przewodnikami i tragarzami. Co ciekawe, choć początkowo Nims nie chciał podczas wyprawy nadmiernych wygód, docenił przytulne namioty i smaczne jedzenie przygotowane przez Altezza Travel.

Później Nimsdai przyznał, że duże wrażenie zrobili na nim Tanzańczycy: ich otwartość, naturalne ciepło, łatwość uśmiechu i proste podejście do życia. I oczywiście wytrzymałość. Nasi ludzie nie tylko dotrzymali mu tempa, lecz także bezbłędnie wykonali swoją pracę, wspierając gwiazdę alpinizmu w tak szybkim wejściu na Kilimandżaro. Profesjonalizm i swoboda charakteru przewodników Altezza Travel sprawiły, że Nimsdai zaprosił ich na wspólną wyprawę w Himalaje. Przewodnik górski powinien rozwijać umiejętności, poznawać różne góry i zdobywać doświadczenie w rozmaitych sytuacjach podczas wypraw wysokogórskich. Tak uważa Nirmal Purja, zawodowy himalaista.

Późną nocą Nimsdai ruszył na ostatni odcinek trasy: podejście do Stella Point, a następnie na szczyt. Wyjątkowa forma i doświadczenie pozwoliły mu dotrzeć na miejsce wcześniej, niż zakładano. Wolny czas wykorzystał na krótki wypad do lodowców Kilimandżaro oraz rekonesans terenu w poszukiwaniu najlepszego miejsca do startu paralotnią. Zachmurzenie przekraczało 80% i nie zapowiadało powodzenia planu lotu ze zboczy góry.

O świcie Nimsdai dotarł na Uhuru Peak. Ponieważ na miejscu były inne grupy, zrezygnował ze zdjęć przy słynnej tablicy na głównym szczycie Kilimandżaro. Zamiast tego skromnie założył okulary przeciwsłoneczne i podciągnął buff na twarz, żeby uniknąć zbędnego zamieszania. Przyszła pora zejść do Stella Point (5 756 m n.p.m.) i zdecydować, jak ruszyć dalej w dół.

Pogoda nie zostawiała wyboru – zachmurzenie było duże. W Moshi padał wtedy deszcz, więc lot paralotnią nie był bezpieczny. Nimsdai zawsze powtarza, że sporty ekstremalne wymagają chłodnej kalkulacji ryzyka, jeśli chce się przeżyć, i że trzeba pozostać wiernym sobie. Tym razem zdecydowano, że nie poleci paralotnią, lecz zejdzie pieszo. Lot przełożono na następny raz. Zresztą zdobywcy szczytów Afryka tak bardzo przypadła do gustu, że postanowił wrócić. Zdecydował też, że przygotuje własny nowy projekt na Kilimandżaro.

4 godziny później Nirmal Purja dotarł do wyjścia z Parku Narodowego Kilimandżaro przy bramie Mweka – w to samo miejsce, z którego ta szybka wspinaczka rozpoczęła się mniej niż dobę wcześniej. Czekali tam na niego menedżerowie i dyrektorzy Altezza Travel z szampanem, przedstawiciele władz Parku Narodowego Kilimandżaro, którzy wręczyli mu certyfikat i pamiątkowy medal, a także liczni fani. Dowiedzieli się o wyprawie Nimsa i chcieli zrobić zdjęcie z człowiekiem, który zainspirował tak wielu ludzi do wyjścia w góry.

Co dalej?

Cieszymy się, że Nirmal Purja wybrał Altezza Travel na swoją pierwszą wyprawę na Kilimandżaro. Dziękujemy władzom parków narodowych Tanzanii za szybkie wydanie pozwoleń i gotowość do współpracy nawet przy najbardziej wymagających projektach. Dziękujemy KINAPA, reprezentowanej przez Angelę Nyaki – główną strażniczkę Parku Narodowego Kilimandżaro, oraz Charlesa Ngendo – jej asystenta. Dziękujemy TANAPA, reprezentowanej przez Williama Mwakilemę – Conservation Commissioner, oraz Beatrice Kessy – Business Development Manager.

Jesteśmy zadowoleni z przebiegu wyprawy, choć część paralotniową trzeba było odwołać. Praca nad wszystkimi szczegółami operacyjnymi, które umożliwiły realizację tego projektu, była dla nas prawdziwą przyjemnością. Dobrze wspominamy też współpracę z Nimsdaiem – otwartym, pogodnym człowiekiem, który z niezwykłą swobodą osiąga trudne cele.

Uzgodniliśmy także dalszą współpracę: Elite Exped, firma prowadzona przez Nimsdaia i jego partnerów, doda wejście na Kilimandżaro do swojej oferty wypraw himalajskich. Altezza Travel będzie gospodarzem i organizatorem po stronie Tanzanii. Mamy duże doświadczenie w prowadzeniu wypraw górskich w Tanzanii i chętnie przygotujemy je we współpracy z Nimsem. Wierzymy, że projekt będzie prowadzony na bardzo wysokim poziomie, a wiele osób wejdzie z nami na Kilimandżaro i wróci z mocnym, prawdziwie górskim przeżyciem. Jak zauważył Nimsdai, Kilimandżaro to „wyższy poziom”. Trudno nie zgodzić się z człowiekiem, który zdobył tak wiele gór. Nims, dziękujemy za ten wspólny czas. Do zobaczenia ponownie!

Opublikowano 19 listopada 2023 Zaktualizowano 20 maja 2026
Standardy redakcyjne

Wszystkie treści Altezza Travel powstają przy udziale ekspertów i po rzetelnym researchu, zgodnie z naszą polityką redakcyjną.

O autorze
Yurii Bogorodskiy

Yurii, etatowy badacz i autor w Altezza Travel, mieszka w Tanzanii od 2019 roku. Poznał wiele mniej uczęszczanych miejsc w kraju, w tym Parki Narodowe Kitulo i Rubondo, Jezioro Wiktorii, Zanzibar oraz liczne stanowiska historyczne, przyrodnicze i archeologiczne.

Przeczytaj biografię
Dodaj komentarz
Dziękujemy za komentarz!
Pojawi się na stronie po weryfikacji
Jeśli masz pytania, zawsze możesz napisać do nas na WhatsAppie

Chcesz dowiedzieć się więcej o wyprawach w Tanzanii?

Skontaktuj się z naszym zespołem. Znamy najważniejsze miejsca w całej Tanzanii. Nasi konsultanci wypraw, pracujący u podnóża Kilimandżaro, chętnie podpowiedzą i pomogą zaplanować podróż dopasowaną do Ciebie.

Zobacz więcej ciekawych artykułów

Gotowe
Otrzymaliśmy Twoje zapytanie
Jeśli chcesz porozmawiać teraz z naszym zespołem, kliknij poniżej, aby napisać do nas na WhatsApp
Ups!
Przepraszamy, coś poszło nie tak...
Skontaktuj się z nami przez czat online lub WhatsApp – chętnie pomożemy.
Planujesz podróż do Tanzanii?
Jesteśmy tu, żeby pomóc
RU
Preferuję:
Klikając „Wyślij”, akceptujesz naszą Politykę prywatności.