W 1894 roku Winston Churchill wszedł na Monte Rosa w Alpach Szwajcarskich, osiągając imponujące 4 634 m n.p.m. Później obiecał sobie, że nigdy nie podejmie bardziej niebezpiecznej wyprawy. W tamtym czasie Everest pozostawał szczytem niezdobytym; do pierwszej próby wejścia na niego miało minąć jeszcze blisko 30 lat.
Dziś wejście na Everest nie jest już rzadkim wyczynem, a sama podróż do jego baz stała się osobną branżą – taką, której wielu chce doświadczyć na własnej skórze. Gdzie dokładnie leży Mount Everest? Gdzie można zjeść śniadanie z widokiem na „dach świata”? I jak dotrzeć do bazy bez 2-tygodniowego trekkingu? Wyjaśniamy w artykule Altezza Travel.
Gdzie leży Mount Everest na mapie?
Na marginesie: te dane nie zawsze będą aktualne. Pomiary z urządzeń GPS zainstalowanych na Evereście pod koniec lat 90. XX wieku wskazują, że góra „przesuwa się” na północny wschód z prędkością niemal 4 cm rocznie. Może się więc zdarzyć, że w przyszłości Chiny zostaną jedynym właścicielem najwyższego szczytu planety – o ile do tego czasu Everest nadal będzie najwyższy.
Rzecz w tym, że współrzędne nie są jedyną zmienną. Obecnie powszechnie przyjmowana wysokość góry wynosi 8 848 m. Diabeł, jak zwykle, tkwi w szczegółach – a konkretnie w centymetrach.
Wskazaną wartość przyjęto jako stałą w połowie XX wieku. Wraz z pojawieniem się dokładniejszych metod pomiaru przeprowadzono nowe badania: Chiny podały 8 848,11 m, USA – 8 850 m, a Włochy wskazały nawet 8 872 m. Ostatnia próba rozstrzygnięcia tej kwestii miała miejsce w 2020 roku, gdy Chiny i Nepal, po wspólnych konsultacjach oraz porównaniu danych, ogłosiły, że wysokość Everestu wynosi 8 848,86 m. Tę wartość uzgodnili specjaliści od geodezji i kartografii na całym świecie.
A teraz obiecany zwrot: wysokość Mount Everestu stale się zmienia – raz rośnie, raz maleje. Z jednej strony, wskutek trwających procesów geologicznych, Everest podnosi się o 0,16–0,53 mm rocznie. Z drugiej strony silne wiatry i opady stopniowo erodują szczyt, globalne ocieplenie zmniejsza grubość lodowej pokrywy w partiach szczytowych, a wstrząsy podziemne powodują osiadanie całej góry. Po trzęsieniu ziemi w 2015 roku Everest obniżył się na przykład o ok. 2,5 cm.
Co więcej, Everest nie jest nawet najszybciej rosnącą górą. Nanga Parbat, położona w tym samym paśmie Himalajów, zwiększa swoją wysokość o ok. 7 mm rocznie. Jeśli nie dojdzie do globalnych zmian wpływających na tempo erozji lub tektonikę, za zaledwie 100 000 lat to właśnie ta góra może stać się najwyższa na Ziemi. Obecnie wznosi się na 8 126 m n.p.m.
Jak dotrzeć pod Mount Everest?
Uściślijmy: mówiąc o podróży na Everest, mamy na myśli dotarcie do jego baz – nepalskiej (południowej) i tybetańskiej (północnej). Pierwsza jest znacznie popularniejsza, druga oznacza łatwiejsze dojście, mniej uczęszczaną trasę i spektakularne widoki na Himalaje.
Podróż do bazy pod Everestem przez Tybet: Chomolungma
Baza Chomolungmy (tybetańska ) leży na wysokości 5 150 m n.p.m. Większość podróżnych rozpoczyna wyprawę w Lhasie, stolicy Tybetu. To najwygodniejszy i najszybszy sposób, by dotrzeć pod północną ścianę góry.
Przejazd samochodem dobrą drogą zwaną „Drogą Przyjaźni” trwa ok. 7–9 godzin. To rozwiązanie poleca się osobom, które mają mało czasu albo nie są wystarczająco przygotowane fizycznie do kilkudniowego trekkingu. Dla pozostałych lepsze są 4–5-dniowe trasy trekkingowe, pozwalające w pełni nacieszyć się malowniczymi ścieżkami Himalajów.
Najczęściej droga do bazy prowadzi przez Langtang – malowniczą dolinę zamieszkaną przez , których tradycje i sposób życia są zbliżone do tybetańskich. Program obejmuje też szlaki prowadzące przez lodowce, święte jezioro Gadaikunda i buddyjskie miejsca pielgrzymkowe. Obowiązkowym przystankiem jest klasztor Rongbuk, najwyżej położony klasztor na Ziemi, na wysokości 5 050 m n.p.m., gdzie można przenocować w pensjonacie.
Podróż do bazy pod Everestem przez Nepal: Sagarmatha
Droga do południowej bazy Sagarmathy (nepalskiej nazwy góry), położonej na 5 364 m n.p.m., zaczyna się w stolicy Nepalu, Katmandu, skąd leci się do Lukli. Trekking prowadzi przez Park Narodowy Sagarmatha. Na tę podróż warto zaplanować kilka dodatkowych dni. To niewielkie miasteczko, znane z najniebezpieczniejszego lotniska świata, leży wśród gór na wysokości 2 860 m n.p.m., dlatego warunki uniemożliwiające loty zdarzają się tu często.
Z Lukli do bazy można dostać się na 2 sposoby: pieszo albo helikopterem. Trasy trekkingowe są planowane na 7–14 dni i prowadzą przez wysokogórskie osady Szerpów, takie jak Namche Bazaar, Tengboche czy Dingboche, z pensjonatami, muzeami i punktami widokowymi. Zespół Altezza Travel opisał to szerzej w artykule porównującym wyprawę do bazy pod Everestem z wejściem na Kilimandżaro.
Wycieczka helikopterem trwa zaledwie kilka godzin. W tym czasie przelecisz nad grzbietem Himalajów, odwiedzisz bazę pod Everestem i zjesz śniadanie w Everest View Hotel na wysokości 3 880 m n.p.m. Taka podróż kosztuje jednak od 4 000 USD wzwyż.
Wspinaczka na Mount Everest
Mount Everest po raz pierwszy zdobyto od strony Nepalu 29 maja 1953 roku. Na szczycie stanęli wtedy Szerpa Tenzing Norgay i nowozelandzki wspinacz sir Edmund Hillary. Strona tybetańska pozostawała niedostępna przez kolejnych 7 lat. Dopiero 25 maja 1960 roku chińskim wspinaczom Wang Fuzhou, Qu Yinhua i Gongbu udało się wejść na Mount Everest północnym zboczem.
Ta prawidłowość utrzymuje się do dziś: zdecydowana większość udanych wypraw na szczyt Everestu odbywa się od południa, granią południowo-wschodnią. Jednocześnie część osób uważa północne zbocze, czyli grań północną, za bezpieczniejsze i przystępniejsze – zarówno technicznie, jak i finansowo. Znów jednak wszystko rozstrzyga się w szczegółach.
Taka opinia mogła powstać z 2 powodów. Po pierwsze, po stronie tybetańskiej, w przeciwieństwie do nepalskiej, wspinacze nie muszą pokonywać nieustannie przemieszczającego się lodospadu Khumbu z jego ogromnymi szczelinami. Do ich przekroczenia używa się poziomych drabin, niemal dosłownie przerzuconych nad przepaścią. Po drugie, do bazy można dojechać samochodem, a stamtąd wejście na szczyt i zejście, wraz z aklimatyzacją, zajmuje ok. 10 dni. Średnio taka wyprawa na szczyt Mount Everestu kosztuje ponad 25 000 USD.
Taki wariant wejścia na Everest rzeczywiście brzmi znacznie atrakcyjniej niż trasa w Nepalu, która trwa ok. 40–60 dni i może kosztować nawet 80 000–90 000 USD. Mimo to wielu doświadczonych wspinaczy uważa północne zbocze za miejsce znacznie trudniejsze i bardziej niebezpieczne, nawet bez konieczności przechodzenia przez lodospad Khumbu. Ich argumenty są następujące:
- Możliwość dojazdu samochodem do bazy jest wygodna tylko dla tych, którzy chcą zobaczyć Mount Everest z bliska i szybko wrócić. Dla większości wspinaczy gwałtowne nabranie wysokości do 5 150 m n.p.m. niemal gwarantuje co najmniej kilkudniowe bóle głowy.
- Po stronie tybetańskiej praktycznie nie ma infrastruktury. W razie złej pogody lub objawów choroby wysokościowej wspinacze nie mają dokąd zejść, by przeczekać burzę i dojść do siebie w cieple oraz względnym komforcie.
- Północna strona słynie z silnych wiatrów, które w połączeniu ze skrajną wysokością często stają się barierą nie do przejścia. Z tego samego powodu nie da się tu zorganizować ewakuacji helikopterem. W sytuacji awaryjnej wspinacza trzeba opuścić do bazy i dopiero stamtąd przewieźć samochodem do najbliższego szpitala.
W tym kontekście przekonująco argumentuje Tim Mosedale, zawodowy wspinacz i przewodnik górski, który 7 razy wszedł na Mount Everest. Na swoim blogu wielokrotnie porównywał trudność obu dróg oraz statystyki śmiertelności. Jedna z jego notatek kończy się tak:
„A więc… decyzja należy do ciebie. Ale stawka jest bardzo wysoka, a jeśli chcesz działać bezpieczniej i mieć większą szansę na szczyt, musi to być strona południowa. Jeden przykład: w grupie 19 klientów po stronie północnej na szczyt weszło 5 osób (w tym 1 był zachodnim przewodnikiem!), podczas gdy sirdar i wspinający się Szerpowie, z którymi będę pracował, mieli 23 klientów i wszyscy poza 1 weszli na szczyt. Nie mów, że cię nie ostrzegałem”.
Wszystkie treści Altezza Travel powstają przy udziale ekspertów i po rzetelnym researchu, zgodnie z naszą polityką redakcyjną.
Chcesz dowiedzieć się więcej o wyprawach w Tanzanii?
Skontaktuj się z naszym zespołem. Znamy najważniejsze miejsca w całej Tanzanii. Nasi konsultanci wypraw, pracujący u podnóża Kilimandżaro, chętnie podpowiedzą i pomogą zaplanować podróż dopasowaną do Ciebie.
