Wstecz

Mawenzi: mniej znany szczyt Kilimandżaro

counter article 17787
Ocena:
Czas czytania: 11 min
Wspinaczka Wspinaczka

Mawenzi to jeden z 3 wulkanów tworzących masyw Kilimandżaro, obok Kibo i Shiry. Choć jest ważną częścią najwyższej góry Afryki, często pozostaje w cieniu starszego brata – Kibo – i rzadziej mówi się o nim osobno. W zależności od wybranej trasy i warunków pogodowych bardzo prawdopodobne jest, że zobaczysz szczyt Mawenzi podczas wyprawy na Kilimandżaro.

W tym artykule wyjaśniamy, gdzie znajduje się Mawenzi, co wyróżnia ten wulkan, jaką ma wysokość i jaka jest historia wejść na jego szczyt. Przyglądamy się też zwierzętom, dla których ta góra jest domem.

NAJWAŻNIEJSZE INFORMACJE
Mawenzi jest częścią Kilimandżaro, najwyższego masywu górskiego Afryki.
Krater wulkanu został ukształtowany przez erupcje i erozję.
Najwyższy punkt Mawenzi wznosi się na 5 149 m n.p.m. Nosi imię Hansa Meyera – pierwszego człowieka, który zdobył pobliskie Kibo, choć nie zdołał stanąć na szczycie Mawenzi.
Po raz pierwszy szczyt zdobyli w 1912 roku badacze Fritz Klute i Eduard Oehler.
Park Narodowy Kilimandżaro zezwala na wejście na tę górę wyłącznie doświadczonym wspinaczom z niezbędnym sprzętem alpinistycznym.
Szczyt Mawenzi wyróżnia się poszarpanymi skałami, inaczej niż sąsiedni wulkan Kibo o gładkim, ściętym stożku.
Na jego klifach gniazdują duże orłosępy brodate. Żywią się padliną: unoszą kości wysoko w powietrze i zrzucają je, aby dostać się do szpiku.
W 1955 roku katastrofa lotnicza na Mawenzi pochłonęła 20 ofiar i do dziś pozostaje najtragiczniejszym wypadkiem lotniczym w historii Tanzanii.

Gdzie znajduje się Mawenzi?

Mawenzi leży w Tanzanii, 340 km na południe od równika. Góra znajduje się na terenie chronionym – w Parku Narodowym Kilimandżaro – dlatego dostęp do niej jest ściśle ograniczony. Masowe wejścia na Mawenzi nie wchodzą w grę, a standardowe trasy na Kilimandżaro prowadzą zwykle na szczyt sąsiedniego wulkanu Kibo.

Mawenzi to wulkan, który wybuchł około 1 mln lat temu. Po wtórnej erupcji i silnej erozji jego stożek popękał, a znaczna część bardziej miękkiej skały została starta. Do dziś pozostały poszarpane turnie i ostre formacje zastygłej lawy.

Na Mawenzi powinni próbować wchodzić wyłącznie doświadczeni alpiniści. Nawet dla nich podejście bywa ryzykowne. Władze parku dopuszczają tylko ekspertów z odpowiednim sprzętem i wyłącznie w towarzystwie sprawdzonych przewodników, którzy dobrze znają tę górę.

Jak wysoki jest szczyt Mawenzi?

Główny wierzchołek Mawenzi, dzięki któremu góra jest 3. najwyższym szczytem Afryki, ma 5 149 m n.p.m. Nosi nazwę Hans Meyer Peak na cześć człowieka, który jako pierwszy dotarł do najwyższego punktu Kilimandżaro – Uhuru Peak, wznoszącego się na Kibo na 5 895 m n.p.m. Próby Meyera na Mawenzi zakończyły się jednak niepowodzeniem, co dobrze pokazuje trudność wejścia na ten surowy szczyt.

Jeśli uznać Mawenzi za , jego wysokość dawałaby mu znaczące 3. miejsce wśród 10 najwyższych gór Afryki. Do Mount Kenya, mierzącego 5 199 m n.p.m., brakowałoby mu tylko 50 m.

Czy na Mawenzi są inne szczyty?

Oprócz Hans Meyer Peak oraz położonego na zachód Oehler Buttress, na Mawenzi znajduje się kilka ważnych wierzchołków:

  • Nordecke (5 136 m n.p.m.) z North East Ridge, North Spur i North West Ridge
  • Purtscheller Peak (5 120 m n.p.m.), nazwany na cześć Ludwiga Purtschellera, partnera wspinaczkowego Hansa Meyera, z West Ridge
  • Borchers Peak (5 115 m n.p.m.), nazwany na cześć sponsora wyprawy z 1938 roku
  • Klute Peak (5 096 m n.p.m.), nazwany na cześć Fritza Klutego, pierwszego zdobywcy góry, z Middle Buttress od wschodu
  • Latham Peak (5 087 m n.p.m.), nazwany na cześć dr. Donalda Lathama, badacza i lekarza
  • Londt Peak (4 945 m n.p.m.), nazwany na cześć południowoafrykańskiego wspinacza George’a Londta, z South West Ridge, Londt's Ridge, South Ridge, South East Ridge i East Ridge
  • Wissmann Peak (4 805 m n.p.m.), nazwany na cześć niemieckiego urzędnika kolonialnego Hermanna von Wissmanna

Do najważniejszych żlebów i ścian tego terenu należą:

  • North Corrie między North Ridges
  • South Corrie między Londt's Ridge i South Ridge
  • Wets Corrie między West Ridge i South West Ridges
  • South West Corrie między South West Ridge i Londt's Ridge
  • North West Corrie między Oehler Buttress i West Ridge

Czy na Mawenzi są jeziora albo rzeki?

Poza samymi szczytami góra ma kilka ciekawych cech. Jedną z nich jest Mawenzi Tarn – niewielkie jezioro położone na północ od wierzchołka, w rejonie North Corrie. Jest szczególne, bo nie ma odpływu. 

Czy w Mawenzi Tarn można pływać? Według 7. numeru The Journal of the Kilimanjaro Mountain Club podczas wyprawy w 1976 roku odbyły się tam nieformalne zawody pływackie. Grupa zeszła z Mawenzi Hut nad jezioro na przerwę. 2 uczestników zgłosiło się, by popłynąć w imieniu pozostałych. Dzięki sprzyjającej pogodzie tamtego dnia na początku czerwca wszystko się udało. Zawody zakończyły się remisem, a wspinacze byli zadowoleni z wyniku.

Nieopodal bierze początek słynna rzeka Tsavo, spływająca północno-wschodnimi stokami góry do Kenii. Rzeka Tsavo okryła się złą sławą za sprawą , które terroryzowały okolicę podczas budowy mostu na rzece w 1898 roku.

Co oznacza nazwa „Mawenzi”?

Na południowych stokach góry tradycyjnie mieszkali Czagga. Nazwa pochodzi z ich języka: słowo „kimawenze” można tłumaczyć jako „zniszczony” albo „karbowany”. Te znaczenia dobrze oddają surowy wygląd góry, z poszarpanymi, wystającymi formacjami skalnymi.

Sąsiednia góra, Kibo, również najprawdopodobniej zawdzięcza nazwę miejscowym mieszkańcom. Badacze wskazują na słowo „kipoo”, które z języka Czagga można tłumaczyć jako „plamisty”. Nawiązuje ono do wyglądu Kibo – ciemne plamy skał odcinają się tu od białej pokrywy śnieżnej na szczycie.

Uważa się, że nazwa „Kilimanjaro” dla całego masywu pochodzi z suahili, języka powszechnie używanego w Tanzanii. Łączy 2 słowa: „kilima” oznaczające „górę” oraz „njaro” oznaczające „lśniący” albo „biały”. Razem dają znaczenie „lśniąca góra”. Nazwa podkreśla charakterystyczną cechę Kibo – jasny śnieg, który w pogodne dni połyskuje w słońcu.

Kto jako pierwszy zdobył Mawenzi?

Pierwsze udane wejście na najwyższy szczyt Kilimandżaro, Uhuru Peak, miało miejsce w 1889 roku i zapisało się w historii eksploracji tej góry. Dokonało go 2 Europejczyków: Hans Meyer i Ludwig Purtscheller. Próbowali również wejść na Mawenzi, ale szczyt okazał się dla nich zbyt trudny. Mimo 3 prób nie zdołali go zdobyć.

Inne próby wejścia na ten wierzchołek są słabiej udokumentowane. Przez lata wspinacze starali się dotrzeć do najwyższego punktu Mawenzi, lecz często przez pomyłkę kończyli na innych szczytach. Dla wielu z nich i tak było to największe osiągnięcie.

Dopiero w 1912 roku, 23 lata później, kolejna para wspinaczy z powodzeniem stanęła na szczycie Mawenzi i nadała mu imię Hansa Meyera. Byli to niemieccy badacze Fritz Klute i Eduard Oehler. Głównym celem ich wyprawy było zbadanie i sfotografowanie Kilimandżaro. Spędzili 4,5 miesiąca w wysokogórskich rejonach powyżej lasu tropikalnego, a na szczyt dotarli 29 lipca 1912 roku.

Odwiedzili także krater Kibo i obeszli cały płaskowyż Shira, zapadniętą górną część pierwotnego wulkanu Kilimandżaro. Ich szczegółowa, skrupulatna praca zaowocowała wysokiej jakości mapą Kilimandżaro, z zaznaczonymi granicami lodowców na dachu Afryki. Mapa dała cenny obraz zasięgu lodowców u początków ekspedycji na Kilimandżaro. Dopiero 50 lat później, dzięki fotografii lotniczej, powstała mapa o porównywalnej dokładności.

Nazwiska tych naukowców przetrwały w nazwach różnych form terenu na Kilimandżaro. Jeden z najwyższych punktów wulkanu Shira nosi nazwę Klute Peak. Nazwisko Oehlera zachowało się w kilku elementach topografii, w tym w nazwach grani i dolin.

Czy dziś wchodzi się na Mawenzi?

Dziś na ten szczyt prowadzi kilka dróg. Najłatwiejsza zaczyna się na siodle między Mawenzi a Kibo. Istnieje też północna trasa Rongai oraz południowa droga odchodząca od trasy Marangu. Wszystkie warianty przecinają się i zbiegają przy obozie, skąd wspinacze ruszają na finalne podejście na szczyt.

Na górze znajdują się 2 obozy: Mawenzi Tarn na wysokości 4 330 m n.p.m. oraz Mawenzi Hut na 4 600 m n.p.m.

Aby uzyskać pozwolenie od parku narodowego, trzeba być doświadczonym wspinaczem i mieć przy sobie wykwalifikowanego lokalnego przewodnika.

Obowiązkowe wyposażenie obejmuje liny, uprzęże, raki, karabinki, czekany, kaski i inny sprzęt. Pełną listę można znaleźć na stronie Tanzania National Parks Authority. Wspinacze znający ten szczyt zalecają rozpoczynanie podejść i zejść wcześnie rano, gdy skały są jeszcze zamarznięte. W ciągu dnia, pod mocnym słońcem, mogą występować obrywy skalne.

Czy na Mawenzi dochodziło do wypadków?

Ponieważ Mawenzi nie jest popularnym celem wspinaczkowym, a wyprawy podlegają ścisłym regulacjom, śmiertelne wypadki wśród wspinaczy są albo bardzo rzadkie, albo słabo udokumentowane. Szczegółowe zapisy nie wskazują na żadne zgony.

W numerze The Journal of the Kilimanjaro Mountain Club z 1974 roku pojawia się jednak krótka wzmianka o wypadku. W latach 60. Fred Stevenson i jego towarzysz próbowali zdobyć Mawenzi północnym szlakiem Kikalewa, ale obaj tragicznie zginęli. Szczegółów zdarzenia nie podano.

Więcej informacji o wypadkach śmiertelnych na Kilimandżaro – zwłaszcza na sąsiednim Kibo – znajdziesz w naszym osobnym artykule. Omawiamy w nim najważniejsze tragiczne zdarzenia na Kilimandżaro, statystyki śmiertelności oraz główne przyczyny zgonów wśród wspinaczy i tragarzy.

Innym poważnym i tragicznym wydarzeniem związanym z Mawenzi była katastrofa samolotu Douglas DC-3 w maju 1955 roku. Maszyna leciała z Dar es Salaam do Nairobi, gdy uderzyła w górę od południowego wschodu. Zginęło wszystkich 20 osób na pokładzie, w tym 16 pasażerów i 4 członków załogi. W tamtym czasie górę zasłaniała gruba warstwa chmur, przez co pilot nie dostrzegł skał przed sobą. Na wysokości 4 630 m n.p.m. samolot uderzył w skalną ścianę Mawenzi i eksplodował. Do dziś pozostaje to najtragiczniejszą katastrofą lotniczą w Tanzanii.

Akcja poszukiwawcza miejsca katastrofy Douglas DC-3 odbyła się kilka lat później, w marcu 1964 roku. Ze względu na trudny teren nie dało się odnaleźć wszystkich szczątków zmarłych i przetransportować ich do doliny w celu pochówku. Stok w miejscu katastrofy jest bardzo stromy, przez co fragmenty wraku i ciała osunęły się setki metrów niżej.

Członkowie wyprawy z Kilimanjaro Mountain Club zebrali wszystkie kości znalezione w pobliżu miejsca katastrofy. Złożyli szczątki w jednym miejscu, przykrywając je kamieniami i odzyskanymi elementami samolotu. Na tym kopcu ustawiono drewniany krzyż, aby oznaczyć miejsce. Działania zakończyły się utworzeniem niewielkiego memoriału, a szczegóły wyprawy opisano w 3. numerze The Journal of the Kilimanjaro Mountain Club.

Dziś odnalezienie szczątków zmarłych jest niemal niemożliwe. Mawenzi zamieszkują duże ptaki drapieżne znane z odżywiania się kośćmi. Najpewniej już dawno zjadły pozostałości po katastrofie. Ze względu na swoją rolę w oczyszczaniu terenu bywają nazywane „sanitariuszami” Kilimandżaro.

Orłosępy brodate: surowi mieszkańcy Mawenzi

Te ptaki, znane jako orłosępy brodate albo lammergeiery (Gypaetus barbatus), są dość duże – niektóre osobniki osiągają masę do 7 kg. Z daleka łatwo je rozpoznać po charakterystycznych cechach: romboidalnym ogonie i imponującej rozpiętości skrzydeł, średnio około 2,5 m.

Wyjątkowi padlinożercy

Ptaki te krążą nad górami i równinami w poszukiwaniu pożywienia. W przeciwieństwie do większości padlinożerców orłosępy brodate mają wyspecjalizowaną dietę i żywią się głównie kośćmi. To aż 85% ich pożywienia. Szczególnie cenią szpik w dużych kościach zwierząt, często kopytnych, takich jak antylopy żyjące w okolicach Mawenzi. 

Orłosępy brodate często gniazdują na klifach i w wąwozach, wypatrując padliny. Zdarza im się również polować na żywą zdobycz. Obserwowano, jak atakują inne ptaki, a nawet żółwie.

Jak orłosęp brodaty radzi sobie z całą kością albo z żółwiem chronionym skorupą? Stosuje sprytną technikę: ląduje, chwyta kość potężnymi szponami, a następnie wzbija się z łupem wysoko w powietrze. Czasem kość waży niemal tyle, co sam ptak. 

Gdy nabierze wysokości, zrzuca kość, pozwalając jej spaść i rozbić się na mniejsze kawałki. Powtarza to kilka razy, aż kość rozpadnie się na fragmenty, z których można wydobyć bogaty w składniki odżywcze szpik. Podobną technikę orłosęp stosuje wobec żółwi.

Kiedy orłosępy brodate nie znajdują padliny, polują czasem na małe ssaki, na przykład zające. Nawet wtedy interesują je przede wszystkim kości, dlatego używają tej samej metody.

Orłosępy brodate często czekają w pobliżu, gdy lądowi padlinożercy, tacy jak hieny, żerują na padlinie. Cierpliwie wypatrują momentu, gdy hieny skończą mięso i zostawią kości. Taka strategia wymaga znacznie mniej energii niż wielokrotne unoszenie ciężkiego ładunku w powietrze.

Ciekawostką jest, że orłosępy brodate połykają małe kości w całości. Ich żołądki zawierają wyjątkowo silny kwas, który pozwala strawić każdą połkniętą kość w ciągu 1 dnia.

Skąd pochodzi ich nazwa?

Nazwy tych drapieżników są bardzo opisowe. Po angielsku nazywa się je „Bearded Vultures” ze względu na charakterystyczną kępkę sztywnych piór pod dziobem, przypominającą brodę. Naukowy epitet barbatus ma to samo znaczenie i pochodzi od łacińskiego słowa barba, czyli „broda”.

Nazwa rodzaju Gypaetus jest wariantem starogreckiego słowa oznaczającego „sępa” albo „orła”. Nazwa „lammergeier” pochodzi z języka niemieckiego, gdzie „lamm” oznacza „jagnię”, a „geier” – „sępa”. Odzwierciedla historyczne nieporozumienie pasterzy, którzy często widzieli te ptaki niosące duże kości i błędnie sądzili, że zabijają owce. Mimo to orłosęp brodaty jest znany w różnych kulturach, bo żyje także daleko poza Afryką.

Zasięg orłosępa brodatego obejmuje nie tylko Afrykę Wschodnią, lecz także północną i południową część kontynentu oraz Europę i Azję. Orłosępy brodate obserwowano na przykład w Himalajach na wysokościach do 7 500 m n.p.m. Ich typowe siedliska leżą jednak między 1 000 a 2 000–5 000 m n.p.m. Górna granica występowania zależy od wysokości gór w danym regionie. Na Mawenzi orłosępy brodate spotyka się w okolicach 4 500 m n.p.m.

Status ochrony orłosępów brodatych

Niestety orłosępy brodate na całym świecie mierzą się z problemami dotykającymi wiele gatunków ptaków: degradacją siedlisk, kurczącymi się zasobami pożywienia oraz kolizjami z liniami energetycznymi i turbinami wiatrowymi. Dodatkowo ptaki te bywają trute – celowo albo, częściej, przypadkowo. Toksyny trafiają do ich organizmów zwykle przez szczątki zwierząt gospodarskich. Najpoważniejsze zagrożenie stanowi weterynaryjny diklofenak stosowany w hodowli.

W Nepalu orłosępom brodatym przeszkadzają ludzie, którzy niszczą ich gniazda i zabierają pisklęta, kierując się przekonaniem, że ptaki te przynoszą dobrobyt. W Afryce główne zagrożenia dla tych drapieżników to kolizje z liniami energetycznymi oraz zatrucia na wysypiskach, gdzie ludzie często trują psy. Choć orłosępy brodate na Mawenzi są narażone na te zagrożenia w mniejszym stopniu, działalność człowieka wciąż stanowi dla nich ryzyko. Park Narodowy Kilimandżaro jest zbyt mały, by objąć cały obszar siedliskowy tak dużych ptaków.

Globalna populacja orłosępów brodatych spada. Według ekspertów liczba dorosłych osobników wynosi od 1 675 do 6 700. Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody (IUCN) sklasyfikowała ten gatunek jako bliski zagrożenia.

Nazwa zwyczajowa: orłosęp brodaty

Nazwa naukowa: Gypaetus barbatus

Gromada: ptaki

Kontynenty: Afryka, Eurazja

Długość życia: 21,4 roku na wolności

Dieta: ściśle mięsożerna

Rozmiar: 94–125 cm

Masa ciała: 4,5–7,2 kg

Status ochrony: bliski zagrożenia (NT)

Obecny trend populacji: spadkowy

Pozostaje mieć nadzieję, że te niezwykłe ptaki nadal będą dobrze radzić sobie na oddalonych stokach Mawenzi, gdzie są tak świetnie przystosowane do życia, szukania pożywienia, wychowywania młodych i krążenia wysoko nad górami. Jeśli kiedyś przyjedziesz do Tanzanii, by wejść na Kilimandżaro, spoglądaj w niebo – być może zobaczysz orłosępy brodate szybujące nad głową.

Opublikowano 4 września 2024 Zaktualizowano 26 maja 2026
Standardy redakcyjne

Wszystkie treści Altezza Travel powstają przy udziale ekspertów i po rzetelnym researchu, zgodnie z naszą polityką redakcyjną.

O autorze
Yurii Bogorodskiy

Yurii, etatowy badacz i autor w Altezza Travel, mieszka w Tanzanii od 2019 roku. Poznał wiele mniej uczęszczanych miejsc w kraju, w tym Parki Narodowe Kitulo i Rubondo, Jezioro Wiktorii, Zanzibar oraz liczne stanowiska historyczne, przyrodnicze i archeologiczne.

Przeczytaj biografię
Dodaj komentarz
Dziękujemy za komentarz!
Pojawi się na stronie po weryfikacji
Jeśli masz pytania, zawsze możesz napisać do nas na WhatsAppie

Chcesz dowiedzieć się więcej o wyprawach w Tanzanii?

Skontaktuj się z naszym zespołem. Znamy najważniejsze miejsca w całej Tanzanii. Nasi konsultanci wypraw, pracujący u podnóża Kilimandżaro, chętnie podpowiedzą i pomogą zaplanować podróż dopasowaną do Ciebie.

Zobacz więcej ciekawych artykułów

Gotowe
Otrzymaliśmy Twoje zapytanie
Jeśli chcesz porozmawiać teraz z naszym zespołem, kliknij poniżej, aby napisać do nas na WhatsApp
Ups!
Przepraszamy, coś poszło nie tak...
Skontaktuj się z nami przez czat online lub WhatsApp – chętnie pomożemy.
Planujesz podróż do Tanzanii?
Jesteśmy tu, żeby pomóc
RU
Preferuję:
Klikając „Wyślij”, akceptujesz naszą Politykę prywatności.